Top #10 miejsc, w których przetrwacie zimę. Tu Was rrrrozgrzeją!

Top #10 miejsc, w których przetrwacie zimę. Tu Was rrrrozgrzeją!

Pierwszy śnieg już za nami, więc czym prędzej przychodzimy z zestawieniem najlepszych miejscówek na szybką rozgrzewkę. Nie ukrywamy, że ciepła zupa lub curry to dla nas najlepszy sposób na przetrwanie lodowatych podmuchów wiatru i nabranie sił na walkę ze śnieżną zamiecią. Zmarzliście? Wbijajcie do jednego z 10 miejsc, które polecamy!

Thali House by Masala House

Thali House by Masala House

W tym miejscu przenosimy się do Indii. Gorące i piekielnie ostre curry zagryzamy maślanym chlebkiem naan i jesteśmy w siódmym niebie. Thali House ma w menu sporo opcji wege, do tego serwuje lunche, które można komponować z kilku curry, także tych mniej ostrych. Skuście się na ćurry z soczewicą albo szpinakiem - nie będziecie żałować!

Okiem i Brzuchem

Okiem i Brzuchem

Królowie zup! A przecież to właśnie ciepłej zupki najczęściej szukamy podczas zimy. Menu zmienia się codziennie, oprócz klasyków, zjecie tu też mnóstwo zupnych wariacji na temat, np. krem z buraków, malin i pasty z prażonego sezamu czy wywar mięsno-warzywny z mlekiem kokosowym, makaronem ryżowym i kurczakiem. Dla głodomorów są większe porcje - 500 i 900 ml.

Bułkęs

Bułkęs

No nie, nie ma nic lepszego na zimowe wieczory niż porządna buła z mięchem ;) W Bułkęsie zjecie kilka wariantów - z szarpaną wieprzowiną, wołowym szpondrem lub policzkami. Wszystkie są tak pyszne, że brak nam słów. Na deser koniecznie jeden z rozpustnych tortów (ten obsypany kinder bueno!) albo równie grzeszne pankejki.

Zelter

Zelter

No dobry burger też się nada! Co miesiąc inny, przykładowo w listopadzie do buły obok kotleta trafił placek dyniowy, roszponka i sos paprykowo-pomidorowy. Ale to nie wszystkie. W karcie m.in. kanapka Reuben z pastrami czy frytki z pastrami i kiszoną kapustą. Nas to przekonuje.

Synergia Dobre Miejsce

Synergia Dobre Miejsce

To idealne miejsce właściwie na cały dzień. Owijamy się więc ciepłym swetrem i pracujemy najpierw przy śniadanku, potem przy kawce, a na koniec przy lunchu. W ramach lunchu zjecie tu np. risotto z grzybami, bulion wołowy z tofu i makaronem ryżowym, wege quesadillę czy gulasz z jelenia.

Kafej

Kafej

Żeby nie zapaść w sen zimowy potrzebujemy kawyyy, dużo kawy. Dlatego wpadamy do Kafeja na kawę z alternatyw, a przy okazji dobrą szamkę. Ich śniadania dadzą Wam siłę na cały dzień, lubimy też kameralną atmosferę i wygodną kanapę popołudniami przy plotach z przyjaciółmi.

Hurry Curry

Hurry Curry

Wpadamy do nich regularnie odkąd się otworzyli. Kopiec ryżu podawany z curry to jest to! Do wyboru, do koloru - od tych bardziej ostrych przez te troszkę mniej, aż do zupełnie łagodnych. Wege, z kurczakiem, krewetką czy rybą. Podoba nam się też ich długi stół przy którym możemy rozgrzać się nie tylko daniami, ale i wspólną rozmową.

BaB to Go

BaB to Go

Niepozorny lokal kryje w sobie prawdziwe skarby kuchni koreańskiej. Ba, właściwie to jedyne miejsce w okolicy, w którym zjecie potrawy rodem z Korei! Możecie wybrać koreańską wersję ramenu, bulgogi, czyli wołowinę w sosie sojowym lub kurczaka teriyaki. Są też klasyczne smażone pierożki. Wszystko pikantne i naprawdę smaczne.

Okonomiyaki Yo!

Okonomiyaki Yo!

Azja, Azja, jeszcze trochę Azji! Okonomiyaki to rodzaj omletu rodem z Hiroszimy. Podawany z suszonymi płatkami tuńczyka bonito, makaronem, jajkiem i całym mnóstwem innych dodatków. Najlepiej wybierzcie miejsca tuż przy rozgrzanej blasze - nie dość, że będzie Wam ciepło, a zapachy cudownie Was otulą, to jeszcze posłuchacie opowieści kucharza.

Królestwo

Królestwo

Królestwo zjedliśmy podczas Restaurant Weeka i nie żałujemy. Zaskoczyli nas świetną zupą kokosową z krewetkami i smacznym pad thaiem. Serwują też codziennie inne lunche w azjatyckim stylu, więc jeśli chcecie poeksperymentować, śmiało! My na pewno tu jeszcze wrócimy.