Zamawiasz posiłek bezglutenowy? Musisz mieć zaświadczenie.

Gluten jest od dłuższego czasu na celowniku – nie mogą go jeść osoby z nietolerancją glutenu i celiakią. Ale unikają go również osoby, u których przeciwwskazań zdrowotnych nie ma. Trend ten zirytował pewnego restauratora z Irlandii, który oświadczył, że w jego restauracji, aby zjeść posiłek bezglutenowy, należy mieć zaświadczenie od lekarza.

„The White Moose Cafe” w Dublinie natychmiast zaczęła być krytykowana za to podejście do swoich bezglutenowych klientów. Cała awantura zaczęła się od tego, że jedna z ich klientek poprosiła o naleśniki bezglutenowe. Restauracja opublikowała na swoim fanpage’u dość agresywnie brzmiące oświadczenie, które wywołało falę krytyki.

Wpis ma obecnie ponad 12 tysięcy komentarzy, 8300 udostępnień  40 tysięcy polubień.

Kontrowersyjny wpis we własnej osobie.

Kontrowersyjny wpis we własnej osobie.

Właściciel restauracji nie przejął się krytyką – w jednym z kolejnych wpisów podziękował za darmową reklamę, bo informacja o jego wyczynie obiegła świat – napisały o nim 43 gazety, o jego restauracji powiedzieli w 14 stacjach radiowych i programach telewizyjnych, przybyło mu 25 tysięcy fanów na facebooku, a obroty w restauracji wzrosły o 57%.

Restaurator wyraźnie postanowił wybić się na swojej kontrowersyjności – jakiś czas temu wprowadził również „korkowe” od karmienia piersią i zabronił weganom wstępu do swojego przybytku.

Zgadzacie się ze stwierdzeniem, że nieważne jak mówią, byleby mówili?