4 miejsca, które musicie
odwiedzić podczas
wrocławskiego Restaurant Week

Dwa razy w roku jest taki czas, kiedy restauracje nie schodzą z ust mieszkańców polskich miast. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy bierze na siebie Restaurant Week organizując kolejne spotkania przy stole – wiosną i jesienią. Edycja październikowa startuje już jutro!

22643089_1803939082950824_358600208_o

OVO

Przypomnijmy zasady tej imprezy. Wszystkie restauracje proponują trzy dania (przystawka, danie główne, deser) w stałej cenie 49 zł. Zasady są proste – stolik rezerwujecie przez stronę internetową tutaj.Wybieracie na ile osób i na którą godzinę ma być przygotowana kolacja.

Potem pozostaje już tylko wybór menu – każda restauracja tworzy dwie wersje posiłku, zwykle jedna z nich to opcja wegetariańska. A gdzie my się wybieramy?

#Folgujemy sprawdzimy to, jakby nie było, młode miejsce, które coraz śmielej rozgaszcza się w świecie wrocławskiej gastronomii. Na tegoroczną jesienną edycja RW przygotowali dla Was danie pełne smaków kojarzących się z tą porą roku – po pierwsze gęsina otulona intensywnym demi glace, po drugie karkówka z kiszonym burakiem, ziemistym batatem i  gorzko-kwaśną jarzębiną. W menu wegańskim w przystawce pojawią się boczniaki, soczewica, szara reneta – nasze wyobrażenie spaceru przez las, jako danie główne pierożki z dynią z leśnymi grzybami w warzywnym consomme. Waszą ucztę zakończą zakończą trufle z kolejnymi lokalnymi produktami – Suską Sechlońską, orzechami, czy marynowaną śliwką.

#Szajnochy 11 odwiedziliśmy wczoraj i ich menu wpisało się idealnie w ciepły jesienny wieczór – na naszym stole pojawił się mięsny i wegański (grzybowo-warzywny) ramen z dodatkiem jajka marynowanego w soli, kurkumie i chilli, bok choya, zielonego groszku, w wegetariańskim również rzepy i grzybków, a w mięsnym grillowanej wołowiny. Jako danie główne spodziewajcie się tofu w panierce z mąki ziemniaczanej podawanego z esencjonalnym, ale przypominającym raczej bulion, sosem na bazie dashi; w opcji mięsnej zaś pojawia się tuńczyk tataki świetnie skomponowanym z żółtym burakiem, rzepą, pieczonym czosnkiem, wasabi. Wszystko kończymy deserem, z którego na długo zapamiętamy dwuwarstwową galaretkę aloesową i kokosowo- czekoladową.

#OVO to kolejne miejsce, które warto odwiedzić jest restauracja w OVO Wrocław – podróż przez różne kultury kulinarne Azji i Europy, w połączeniu ze szlachetnymi produktami, takimi jak ozór cielęcy, czy małże to przygoda, którą zaproponuje Wam tutejszy szef kuchni Piotr Apanel. Jak zawsze nieoczywiste połączenia smaków i zaskakujące rezultaty na długo pozostaną w pamięci.

22519644_10208672284959203_8052232017866528731_n

Szajnochy 11

#Yemsetu Na koniec miejsce od dużo mniej zobowiązującym charakterze, ale jakże oddane swoim gościom i pracy – mowa o Yemsetu, które po raz pierwszy w tej edycji dołączają do festiwalu restauracji. W ich menu znajdziecie tylko dania dla mięsożerców. Przygodę rozpoczniecie lekko pikantną zupą z kimchi z boczkiem i tofu, jako danie główne na Waszych talerzach pojawi się satay wieprzowy, a na koniec panna cotta z machą.