Weekend w Trójmieście. Które miejsca musicie odwiedzić? Dzień drugi

Zima nad Bałtykiem nie jest sprzymierzeńcem spacerów po mieście a tym bardziej po plaży. Północna pogoda i duża wilgoć daje się we znaki już od późnej jesieni, mimo to przełom roku jest jednym z najprzyjemniejszych okresów na zwiedzania Trójmiasta. Brak tłoku i straganów z pamiątkami ukazuje całe piękno Gdańskich czy Sopockich ulic. Łatwiej się wczuć także w industrialny klimat Gdyni, jeżeli nie jesteśmy trącani przez tłumy plażowiczów. W tym okresie oprócz wizyty w muzeum, dobrze jest wejść i wygrzać się w jednej z wielu restauracji lub kawiarni.

Dzisiaj przedstawiamy Wam plan drugiego dnia naszej wycieczki po kulinarnych zagłębiach Trójmiasta. Dzień pierwszy możecie przeczytać wchodząc w odnośnik na dole artykułu.

Dzień 2.

Do Sopotu nie tylko na Monciak

sanatorium copy

https://www.facebook.com/RestauracjaSanatorium

na śniadanie

Sanatorium, Grunwaldzka 8/10, Sopot

To niewielkie bistro jest wspaniałym miejscem, aby dobrze rozpocząć dzień. Jasne, proste wnętrze i zieleń parku po drugiej stronie ulicy wprawiają z rana w przyjemny i spokojny nastrój. Tak jak karta śniadań, która kusi nas klasycznymi zestawami, zdrową kaszą jaglaną lub owsianymi placuszkami. Właściwie menu jest największą zaletą Sanatorium. Jest dość eklektyczne, chociaż z przewagą kuchni włoskiej. Znajdziecie w nim znane evergreeny, do smaków których chce się wracać. Świeży makaron do wyboru, sałatka, deser. Coś dobrego dla każdego – w przyjemnym wydaniu.

na kawę

lacremea copy

https://www.facebook.com/La-Crema-Cafe-143552845677602

La Crema Cafe, Bohaterów Monte Cassino 14, Sopot

Bardzo sentymentalna część naszej podróży, bo oto prezentujemy kawiarnię, która korzystała ze świeżo i jasno palonej arabiki na długo przed tym, kiedy stało się to normą. Wnętrze ma w sobie urok francuskiej cukierni i choć może nie kojarzy się z nowoczesnymi lokalami serwującymi kawę speciality, każdy fan dobrego parzenia powinien się tam znaleźć. Na miejscu także wspaniałe ciasta i wysokiej jakości herbaty liściaste.

na obiad

tugethe copy

https://www.facebook.com/tugethersopot

Tu’gether, Grunwaldzka 65, Sopot

Ostatnio bardzo o nich głośno, bo otworzona we wrześniu restauracja to bodajże pierwszy taki koncept w Sopocie. Kuchnia autorska, bardzo krótkie, sezonowe menu i inspiracje z kuchni całego świata. Kiedy tam zawitasz zostaniesz poczęstowany chlebem pieczonym na miejscu, z porcją masła. Pomimo, że czekadełko jest obłędne w swojej prostocie i ciężko mu się oprzeć – spróbujcie to zrobić. Kiedy tylko zobaczycie kartę, będzie stał przed wami trudny wybór. Najlepiej byłoby chyba zamówić każdą pozycję. Tu’gether prezentuje sobą wszystko, co lubimy nowoczesnych bistro. Nie ma nachalnego klimatu, wszystkie dania są dopracowane do perfekcji a ceny nie zniechęcają. Za opracowaniem karty stoi szef Kacper Maziuk, który zdobywał swoje doświadczenie w sopockim Sheratonie oraz w restauracjach szczycących się gwiazdkami Michelin. Atmosferę luzu i spokoju tworzy tam wnętrze – bardzo casualowe, kolorowe, z jaskrawym mchem porastającym jedną ścianę. Przy Grunwaldzkiej, codziennie (sic!) do godziny 18:00 możemy zjeść 3-daniowy lunch w cenie 29zł!

Wsiadamy w SKM i jedziemy do Gdyni. Gdynia na tą chwilę najprężniej rozwija się pod względem gastronomicznym i kulturowym. To tam powstają nowe, godne uwagi koncepty. Industrialne wnętrza tego miasta tylko zachęcają designerów do tworzenia pięknych projektów

jeszcze jedna kawa

Black and white coffee, Władysława IV 28, Gdynia

Ziarna od Coffee Roasters, parzone w ekspresie lub metodami alternatywnymi, kawa przelana do filiżanki od ulubionych Loveramics i kawałek pieczonego na miejscu ciasta to świetny zestaw na podwieczorek. Ekipa Black and White Coffee jeździ po Europie, szuka dla nas najlepszych ziaren i cały czas się szkoli. Bariści aktywnie uczestniczą w konkursach i szkoleniach, organizują cuppingi i szerzą trzecią rewolucję kawową. Nie zapomnijcie napić się tam cascary.

po drodze

Pączuś, Świętojańska 18, Gdynia

Nota sentymentalna- jak można nie zjeść po drodze ciepłego pączka? Zimą smakują najlepiej!

podwieczorek

mikroklimat copy

https://www.facebook.com/mikroklimat.gdynia

Mikroklimat, Antoniego Abrachama 26, Gdynia

Absolutnie najpyszniejsze gdyńskie desery w towarzystwie dobrej jakościowo kawy. Zobaczcie ich zdjęcia – każde ciasto czy krem wygląda jak wyciągnięty z tumblr’owych zdjęć. Całe dobro świata zamknięte w słoiku – omsknęło się naszemu przyjacielowi w trakcie ostatniej wizyty. Mikroklimat organizuje także małe koncerty, spotkania autorskie oraz promuję kulturę jedzenia i picia w Trójmieście. Wnętrze jest przytulne i zachęcające zimą, a latem cudownie udekorowane, otwarte i przyciągające wzrok.

na koniec z klasą

glowna osobowa copy

https://www.facebook.com/glownaosobowa

Główna Osobowa, Antoniego Abrachama 39, Gdynia

Jeden z najlepszych koktajl barów w Polsce i świetne bistro. Barmani codziennie uczą nas co to znaczy koncept i przedstawiają swoje, często zdawałoby się zwariowane pomysły. Menu drinków zmienia się średnio raz na dwa miesiące i prezentuje kilkanaście sezonowych pozycji. Old Fashined opalane torfem to klasyk ale whisky z czerwoną kapustą? W ogóle pomysł na używanie w swoich pozycjach warzyw i grzybów – chociaż wyśmienicie współgrających z dobranym alkoholem, wydaje się być odważny. Oczywiście dla entuzjastów bardziej codziennych smaków także coś się znajdzie, zawsze w tak samo niecodziennej odsłonie. Koktajle w karcie mają ustalone ceny, zaś te spoza karty są w stałych cenach 19/24zł. Chłopaki robią świetną robotę za barem, tak samo jak część kuchenna. Podawane dania robią wrażenie i zawsze są perfekcyjnie przygotowane. Od śniadań przez lunch po dania główne. Kuchnia czynna do 21:00, po tej godzinie dostępne tylko przekąski – swoja drogą – bardzo smaczne.

Trzymamy się z klasą, dlatego Główna Osobowa powinna być ostatnim przystankiem drugiego dnia. Na część trzecią zapraszamy już w piątek!