20 miejsc, gdzie zjesz dobrze za nie więcej niż 20 złotych!

Miasto stanęło w korkach i albo zaakceptujemy to, że wyjeżdżamy z domu nim otworzymy oczy i poczujemy chęć na śniadanie, a potem wracamy do niego zupełnie wygłodniali po pracy, szkole i godzinach w komunikacji miejskiej, albo przygotujemy sobie strategiczną mapę z jedzeniem na mieście – smacznym, pożywnym i niedrogim, które przez codziennie bywanie nie zrujnuje naszego budżetu domowego. Poniższa lista dwudziestu miejsc jest też dobrą podpowiedzią dla studenckiej braci, która od dwóch tygodni próbuje zadomowić się we Wrocławiu. A zatem bierzcie i jedzcie na mieście codziennie za nie więcej niż 20 złotych!

wkontakcie2

w kontakcie

Zaczynamy od śniadania, przekąsek i miejsc uniwersalnych, w których zjemy także późny obiad.
Dobrą opcją jest w kontakcie, o którym pisaliśmy tutaj. Zamówicie tutaj sporą porcję hummusu, za który zapłacicie ok 15 zł, do tego chlebek do wyboru. Zdrowy i pożywny posiłek, to podstawa racjonalnej ekonomii. Ta przekąska pasuje zarówno na śniadanie, szybki lunch, jak i kolację. Do tego leży niemalże w samym sercu studenckiego Wrocławia.

Niedaleko w kontakcie znajduje się też mała miejscówka należąca do pewnego Gruzina. Nakarmi on Was swoimi sprężystymi plackami wypełnionymi serem, mięsem, jajkami lub fasolą, a potem wypiekanymi w piecu. Najdroższy z nich, który nasyci Was po brzegi kosztuje 14 zł. Do tego przyda się kawa, która będzie akuratna do rozbudzenia po dość ciężkim posiłku. Wasz budżet znów zamknie się w 20 zł.

Jeśli macie ochotę na skręt w stronę azjatyckich smaków dobrej jakości, koniecznie odwiedźcie osiem misek – w food trucku na Borowskiej zjecie bułkę z boczkiem, szarpaną wieprzowiną lub krewetką za ok. 10 zł, a w stacjonarnym lokalu (ul. Włodkowica 25) w cenie 18 zł czeka na Was zestaw kilku rodzajów sajgonek i porcja kurczaka w panko.

Parowana bułeczka z szarpana wieprzowiną

Parowana bułeczka z szarpana wieprzowiną

W temacie śniadania, spory wybór opcji do 20 zł czeka na Was di w Sky Towerze lub dinette na Placu Teatralnym. Możecie zjeść tutaj fajnej jakości szakszukę, croque madame, jajecznicę, omlety, takie cuda jak: kurze serca na grillowanym pieczywie, domową kaszankę z jajkiem w koszulce i jabłkiem, wszystkie bajgle, owsianki, jaglanki i granole, a Wasz budżet nadal będzie trzymał się wyznaczonych ram.

Jeśli jesteśmy już przy bajglach, warto na ich konsumpcje wpaść do Central Cafe. Tutejsze bajgle, owsianki i pancakes nie nadszarpną Waszych finansów. I do wielu opcji zamówicie jeszcze coś do picia zamykając swój rachunek w dwudziestu złotych.

central cafe wrocław2

Central Cafe

Od kilkudziesięciu lat na straży porządnego śniadaniowego startu, a potem obfitego obiadu stoi Bar Miś. Zjecie tutaj różnego rodzaju mleczne opcje śniadaniowe, jajecznicę, a na obiad możecie wybierać spośród wielu zup, opcji mącznych (hitem są naleśniki z serem i ruskie pierogi), mięsnych i surówek. Musielibyście być nieziemsko głodni, żeby Wasz rachunek przekroczył tutaj więcej niż 10 zł.

W porze lunchowej, jeśli na przechwycenie czegoś mamcie tylko chwilkę, polecamy kilka punktów – legendarne tosty z Baru Witek (uwaga dwie lokalizacje: Wita Stwosza i Armii Krajowej), bratwursta, czyli hot-doga, ale swoimi korzeniami odnajdującego się bardziej w historii Wrocławia niż USA – te u chłopaków na Szewskiej lub Tekach. A jeśli preferujecie nieco zdrowsze opcje, wpadnijcie do Sushiroliki, tutaj porcję ryżu i mięsnych, rybnych lub warzwnych dodatków zawiniętych w arkusz nori, dostaniecie za 9-10 zł.

A jeśli na lunch możecie poświęcić trochę więcej czasu i poczekać na serwis przystawki/zupy i dania głównego. Koniecznie sprawdźcie takie miejsca: Szynkarnia (w każdy poniedziałek ukazuje się lunch menu na cały tydzień), Winestone – restauracja w Hotelu Mercure na Placu Dominikańskim (menu lunchowe na cały tydzień w każdy poniedziałek na ich FB) i Lot Kury, w którym menu lunchowe zmienia się codziennie (info w poniedziałek o menu na cały tydzień) – w tych miejscach najecie się za 20 zł. Natomiast za 19 złotych zjecie dwudaniowy obiad w otwartej jakiś miesiąc temu na ul. Odrzańskiej Świętej Racji (informacja o tym co dziś dostępne na ich FB lub w lokalu).

szynkarnia8

Szynkarnia

Jeśli dbacie o swoją dietę, warto w ramach niedrogiego posiłku swoje kroki skierować do Charlotte, gdzie obok tradycyjnie wypiekanego chleba i croisantów (miszczących się w wyznaczonym budżecie), każda z tartines (kanapki na ciepło i zimno) może być dla Was przygotowana z pieczywa bezglutenowego, zwróćcie też uwagę na sałatki, a posiłek zakończcie magdalenką, eklerem lub makaronikiem.
Niedaleko i w klimacie fit z niedrogim obiadem czeka na Was Pochlebna. Tutaj między 12.00 i 17.00 zjecie na przykład danie dnia, za które zapłacicie 20 zł, a gdyby okazało się, że jesteście świeżo po wypłacie albo odziedziczyliście spadek po cioci z Ameryki, to zaszalejcie i dobierzcie do niego zupę, przystawkę, kieliszek wina, deser – każde za dodatkową opłatą tylko 5 zł.

www.facebook.com/bistrocharlotte

Bistro Charlotte

Jeśli dość radykalnie podchodzicie do kwestii diety – jecie bezglutenowe, bezcukrowe, wegańskie, ale wciąż smaczne jedzenie – koniecznie wpadnijcie do Zdrowej Krowy. Możecie w ramach wyznaczonego budżetu zamówić tutaj Miskę Zdrowej (17 zł) lub zupę (9zł) i ciasto (ok. 10 zł), które codziennie się zmieniają. Zatem Zdrowa nie znudzi się szybko!

Jeśli jednak potrzebujecie comfort food i nie macie problemu z glutenem, wybierzcie się od razu do jego mekki – Niezłego Dymu lub food trucka, którego ogarnia ta sama ekipa, Happy Little Truck. Do 20 zł zjecie tutaj pizzę Margheritę, Marinarę, Piccante, Blu, Timo.

Ci którzy wolą polskie jedzenie, mają szansę na tradycyjny obiad – zupę i drugie danie do 20 zł. Bar Pierożek serwuje dla Was codziennie inną zupę do tego stały repertuar pierogów z różnymi farszami (m. in. szpinak, ruskie, ziemniaki i kapusta kiszona, owoce, mięso), krokiety, kluski śląskie. Możecie też u nich przechwycić każdy rodzaj pierogów, podgrzać je w domu i zjeść ulubionymi dodatkami.

Nasz budżet będzie miał tez swoją smaczną realizację w Kozackiej Chatce, gdzie zjeść możecie kuchnię ukraińską. W menu nie tylko barszcza, ale wiele smakoitych tradyjnych dań – solanka, gryczana (8zł), rosslonik (9zł), czieburieki (16zł), pielmieni, syrnik (6zł). Jednym słowem niskobudżetowa podróż na wschód!

NiezlyDym_5

Niezły Dym

W samym sercu Wrocławskiego Rynku od lat osiemdziesiątych funkcjonuje roślinna oaza – Bar Vega. W ich menu nie znajdziecie pozycji, która kosztuje więcej niż 20 zł, a zjecie tutaj zarówno śniadanie, szybki lunch, zesawy obiadowe, deser, jak i miłą kolację z widokiem na starówkę. Go vegan!

Na koniec fanom gyrosu przypomnieć musimy jeszcze jeden adres – Sawara Gyros (ul. Śliczna 7a/2, Legnicka 17) – bezbłędnie przygotowane mięso, wypiekane na miejscu pity, warzywne pasty, a po części zasadniczej w lokalu przy Ślicznej, możecie jeszcze zajrzeć za ścianę, gdzie zjecie baklavę popijaną kawą po turecku.

Moglibyśmy tak wymieniać i wymieniać, okazuje się, że miejsc niskobudżetowych, ale zachowujących dobrą jakość mamy we Wrocławiu sporo. Nie ma co narzekać, że nie codziennie możemy pozwolić sobie na kolację w fine diningowych restauracjach. Taka sytuacja budzi kreatywność!

W tym artykule: