Kulinarne Zagłębia Warszawy. Część 5 – Okolice Placu Wilsona.

Nieszczęścia podobno chodzą parami. Na szczęście zupełnie inaczej jest z kulinarnymi przyjemnościami, które zdają się maszerować nawet tuzinami. Są w Warszawie takie miejsca, gdzie nie sposób zrobić kilku kroków niemal nie potykając się co rusz o próg kolejnej knajpy. Oto nasz mały przegląd kulinarnych zagłębi Warszawy.

Część 5 – Okolice Placu Wilsona.

Może to czar pobliskiego Targu Śniadaniowego, ale Żoliborz ze swoją bujną zielenią zawsze kojarzył mi się z atmosferą nieustającego pikniku. Tu pożresz kanapkę, tam rozłożysz leżak i łyk po łyku, spokojnie spijesz kawkę, jeszcze dalej rozsiądziesz się z książką i pysznym ciastem na trawie. Oczywiście, obecna pora roku nie sprzyja zbyt długiemu posiadywaniu poza ciepłem czterech, grubych ścian, jednak letni, sielski nastrój łatwo odtworzą dla nas wnętrza Żoliborskich knajpek.

www.facebook.com/Porananas

www.facebook.com/Porananas

Na dzień dobry energii do działania doda apetyczny zestaw w jasnych wnętrzach Porananasa. Czy będzie to pożywna owsianka z owocami, słodka, tostowana chałka czy może naleśniki lub ulubiony kac posiłek wielu, czyli śniadanie angielskie? Ach, decyzja niełatwa, ale każdy wybór brzmi smacznie. Swego czasu podobno pół Żoliborza śniadało też w Żywicielu, hitem był flagowy zestaw składający się z pasztetu, szynki, pieczywa, twarożku i innych smakołyków oraz zaskakujące na tę porę dnia nóżki w galarecie ze świeżym sokiem z cytryny, ukryte pod uroczą nazwą śniadanie „Chory kotek”.

www.facebook.com/kawiarniafawory

www.facebook.com/kawiarniafawory

Po zafundowaniu sobie zdrowotnej przechadzki po pobliskich terenach zielonych, każdy zmarznięty piechur zasłuży sobie na nieco ciepłych trunków, najlepiej tych z kofeiną. W takim momencie grzechem byłoby ominąć przytulne Fawory,zwłaszcza, że królują tam kawowe alternatywy, np. dripy i chemexy. Jeśli po wychyleniu kubeczka stwierdzimy, że już dłużej żyć się nie godzi bez domowego parzenia kawy ulubioną metodą, wszystkie niezbędne utensylia kupimy na miejscu. Frakcja herbaciana oczywiście również nie będzie miała powodów do narzekania, do wyboru wiele ciekawych mieszanek, np. jemioła, listki brzozowe, ginko, pokrzywa i trawa cytrynowa, podobno dobre na utopienie stresu.

www.facebook.com/prochowniazoliborz

www.facebook.com/prochowniazoliborz

Wspomniałabym też o pysznych ciastach, ale jak przystało na założenia cyklu, trzeba lecieć do następnej lokalizacji. W końcu smakowitymi wypiekami uraczy nas też urocza Prochownia Żoliborz, miejsce kojarzone bardziej z letnich imprez, kiedy to rozszerza zasięg swych niewielkich włości o przylegające tereny parkowe. Wielu Żoliborzan zapewne nie wybaczyłoby nam także, gdybyśmy nie pisnęli choć słówka o Secret Life Cafe, gdzie panuje tak domowa atmosfera, że niektórzy najchętniej wpadliby w kapciach i swoim kanapowym dresie. Można też przyprowadzić kochanego sierściucha i posiadywać sobie wspólnie.

www.facebook.com/SecretLifeCafe

www.facebook.com/SecretLifeCafe

A co jeśli nagle dopadnie nas głód, a sytuacja na koncie nie przedstawia się tak wesoło jak zaraz po wypłacie? Na ratunek przybędą Głodomory, nęcące taką klasyką gatunku jak pieczony schab, mielone, pierogi czy racuchy z jabłkami. Nie obawiajcie się jednak, mimo nazwy głodny stąd nikt nie wyjdzie.

Jak przystało na prawdziwe, kulinarne zagłębie i tu znajdą dla siebie bezpieczną przystań weganie i wegetarianie. Ósma Kolonia raczy podniebienia potrawami kreatywnymi i pełnymi zdrowych, ekologicznych składników. Choć menu jest krótkie, to dzięki ciekawym, smakowym połączeniom i codziennie nowym lunchom, o nudzie nie ma mowy.

www.facebook.com/RestauracjaGlodomory

www.facebook.com/RestauracjaGlodomory

Kiedy mamy w planach bardziej elegancką, lecz wciąż nieoficjalną kolację, chcemy poświętować z kimś bliskim albo zaprosić rodziców, wszyscy zachwyceni powinni być wizytą w Domu. Menu wymieniane jest tu w miesięcznym rytmie i dopasowane do najmodniejszych produktów w sezonowym kalendarzu warzywno-owocowym. Widoczna jest również troska restauracji o lokalność i jakość, co przejawia się między innymi w używaniu tradycyjnych produktów opatrzonych Znakiem Chronionej Nazwy Pochodzenia.

www.facebook.com/osmakolonia

www.facebook.com/osmakolonia

Jeśli natomiast nęcą nas włoskie klimaty i bez kieliszka wina nie damy rady spać bez koszmarów, nie obejdzie się bez wizyty w restauracji i winiarni połączonych pod szyldem Kotłowni. Świeże pasty i dania główne sporządzone według oryginalnych, włoskich receptur oraz wina z małych, rodzinnych winnic, ukoją nawet najbardziej skołatane nerwy i na chwilę zwrócą myśli w przyjemne, wakacyjne tematy.

Wypatrujcie kolejnych części, w których skupimy się m.in. na okolicach mokotowskiej ul. Dąbrowskiego.

www.facebook.com/DOMmadeWarszawa

www.facebook.com/DOMmadeWarszawa

www.facebook.com/Restauracja-Winiarnia-Kotłownia

www.facebook.com/Restauracja-Winiarnia-Kotłownia