Przepisy na Tłusty Czwartek bez kolejki

Macie już dosyć stania w kilometrowych i pozawijanych jak świńskie ogonki kolejkach po pączki? W Tłusty Czwartek nacięliście się już kilka razy na słodkości niedopieszczone, suche lub ze śladową ilością nadzienia? Może więc w tym roku wygospodarujecie chwilę na przyrządzenie własnych pyszności?

Wybraliśmy dla Was kilka wypróbowanych przepisów z naszych ulubionych blogów kulinarnych, a także jeden ze skarbnicy receptur babci Szczotki. Podzieliliśmy je nawet na stopnie trudności. To co, zawijamy rękawy i do roboty!

Dla młodego padawana: Baci di ricotta, czyli niebiańskie pączusie z ricotty z Moich Wypieków.

Łatwiej być już nie może. Wystarczy wszystkie składniki ubić mikserem, smażyć krótko ciasto na rozgrzanym oleju i po góra 10 minutach można rozkoszować się mięciutkimi, obłędnie pachnącymi cynamonem, gorącymi pączusiami. Pyszności!

Dla Rycerza Jedi: wegańskie, pieczone pączki z batatów od Jadłonomii.

Pączki z batatów?! Brzmi jak szaleństwo? Tylko do momentu, kiedy wgryziecie się w puszystego pączka o intrygującym smaku i aromacie. W dodatku można uznać, że to wersja fit, pieczenie pozwala uniknąć pączkom tłuszczowej kąpieli, a dzięki naturalnej słodyczy batatów, nie trzeba dodawać zbyt wiele cukru. Wsuwajcie śmiało!

Dla Mistrza Jedi: doskonałe Chruściki/Faworki Babci Szczotki.

Pewnie wiele osób powie to samo: moja babcia robi najlepsze chruściki/faworki na świecie. Co najlepsze, każdy z nas ma rację. Ale jeżeli babcia wciąż nie chce oddać wam swojego wypróbowanego przepisu, możecie skorzystać z sekretnej receptury mojej babci. Wszystkie kupne fawory niech się skruszą ze wstydu!

20 dkg mąki
3-4 łyżki gęstej śmietany
3 żółtka
sól
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka octu
50 dkg tłuszczu do smażenia
10 dkg cukru pudru
wanilia

Mąkę wymieszać ze śmietaną, zrobić zagłębienie, dodać żółtka, szczyptę soli, proszek do pieczenia. Wszystkie składniki wymieszać, następnie wyrabiać ciasto na jednolitą masę. Ma mieć gęstość ciasta kluskowego. Ciasto wałkować partiami dosyć cienko, starając się jak najmniej podsypywać mąką. Krajać radełkiem lub nożem na paski szerokości 3 cm, długości 15 cm. Każdy pasek przekrajać w środku wzdłuż na przestrzeni 5-6 cm i przewinąć.
Zrobić próbę temperatury tłuszczu, wrzucając kawałek ciasta. Jeżeli zaraz podpłynie i szybko się zrumieni, można smażyć. Ciasto omieść z mąki pędzelkiem, wkładać na tłuszcz i smażyć z 2 stron na jasnozłoty kolor przewracając szpikulcem. Wyjąć, osączyć na bibule, przełożyć na talerz, oprószyć cukrem z wanilią.

Dla Wielkiego Mistrza Jedi: Pączki domowe, wysmażone przez Kwestię Smaku.

Wymagają wiele czasu i cierpliwości, zupełnie jak mistrzowskie opanowanie Mocy. Jednak jeśli już poświęcicie im swój czas i uwagę, wykonacie krok po kroku wszystkie zalecenia i wskazówki, już po pierwszym gryzie cudownie puszystego tłuścioszka, poczujecie się jak Wielcy Mistrzowie Pączkowego Zakonu.