Podsumowanie drugiego dnia Culinary Connection

Festiwalowy piątek był niezwykle smacznym spotkaniem z wieloma ludźmi, którzy żyją kuchnią. Dzień zaczęłyśmy wcześnie rano śniadaniem, tym razem nie w kinowych okolicznościach, a na wsi położonej około 20 km od Wrocławia. Milejowice, bo o nich mowa, to wieś, w której mieszka 120-130 mieszkańców, wśród nich Ewelina Żygadło, która prowadzi tutaj gospodarstwo ekologiczne Milejowe Pole. Jego flagowym produktem są endemiczne, ale zapomniane warzywa.

Możecie tu kupić między innymi topinambur, skorzonerę, pasternak, kolorowe marchewki, buraki i rzodkiewki. Śniadanie, które zjadłyśmy w ogrodzie Eweliny, było ucztą przygotowaną specjalnie dla przedstawicieli Basque Culinary Center. Szefowie kuchni z Kraju Basków spróbowali wielu warzyw i owoców, które lokalnie i sezonowo rosną na Dolnym Śląsku, domowej produkcji wędlin i napojów oraz twarogu, który Michał Czekajło przygotował na naszych oczach. I choć mówi się, że Baskowie pracują w kuchni na najlepszym produkcie na świecie, nie szczędzili słów uznania dla smaków, których zakosztowali na Dolnym Śląsku. Nawet zabrali ze sobą z Milejowego Pola kilka warzyw, aby użyć ich później na warsztatach dla wrocławskich szefów kuchni, niejednokrotnie podkreślając, że dobry i lokalny produkt to podstawa współczesnej gastronomii.

Śniadanie w Milejowym Polu

Śniadanie w Milejowym Polu

Na stole same lokalne produkty

Na stole same lokalne produkty

a

Warsztaty z Aizpeą Oihaneder

Ruben

Ruben Trincado i Adrián Leonelli

Danie A przygotowane z użyciem między innymi lokalnych produktów z Milejowego Pola

Danie Aizpea Oihaneder przygotowane z użyciem między innymi lokalnych produktów z Milejowego Pola

Opinia ta towarzyszyła nam już do końca tego dnia festiwalowego, najpierw w filmie „Juan Mari Arzak: dom jest światem” (wystarczy wspomnieć pasjonującą kłótnie pomiędzy Arzakiem i Feranem Adrią), rozmowie po filmie, w której brali udział Aizpea Oihaneder, Ruben Trincado z Basque Culinary Center i Justyna Adamczyk, redaktorka naczelna przewodnika Gault&Millau. Była także ważnym wątkiem filmu „Korzeń”, którego bohaterowie, działający w ramach Fundacji Food Think Tank, za jeden z ważnych aspektów swojej pracy uznali poszukiwanie źródła smaku oraz tego, co łączy nas z ziemią, na której żyjemy.

Panel z bohaterami po filmie "Korzeń"

Panel z bohaterami po filmie „Korzeń”

 

Pierwszy film piątkowego popołudnia „Juan Mari Arzak: dom jest światem” był przedstawieniem sylwetki wielkiego szefa kuchni, który zmienił oblicze baskijskiej gastronomii. Urodzony w kuchni, spędza w niej całe swoje życie, a jeśli oddala się na chwilę, to tylko by wyciszyć się i w samotności odnaleźć nowe inspiracje. Później zawsze wraca do San Sebastian, gdzie w swojej restauracji Arzak zamyka smakowe wspomnienia (imponująca piwnica z winem to około 3000 różnych butelek, a przyprawy, które przywozi z całego świata, ustawione są w małych pudełeczkach na półkach sięgających od podłogi aż po sufit dziesięciometrowego pokoju), które paradoksalnie pomagają mu jeszcze mocniej związać się lokalnym produktem. Tytułowy dom okazuje się najważniejszym miejscem na świecie, z którego wychodzi się poznawać to, co obce, jest siedliskiem tożsamości, jądrem (czy też korzeniem), który przy ogromnej świadomości Arzaka jest jego własnym, bezwarunkowym systemem obronnym.

Instalacja FTT

Instalacja FTT

A skoro już mowa o korzeniu, przejdźmy do ostatniego filmu wyświetlanego wczoraj – „Korzeń” w reżyserii Marcina Wokana. To jedyny polski film grany podczas festiwalu, dodatkowo dotyczący wrocławskiej grupy Food Think Tank. Sala wypełniona po brzegi, Agnieszce na usta ciśnie się jedno: „nigdy nie udało mi się pójść do kina z tak dużą ilością znajomych”. Wspólne oglądanie filmu, dotyczącego tak wielu obecnych na seansie osób, zdecydowanie ogrzało panującą w kinie atmosferę, kolejnym scenom towarzyszyły radosne chichoty i głośne salwy śmiechu, czasami zaskoczone westchnienia bohaterów, których twarz nagle wypełniała cały ekran. To ważny film dla wrocławskiej gastronomii, próbuje bowiem określić i pokazać, w którym miejscu się ona znajduje, a przy okazji zainspirować i ośmielić do kreatywnych działań tych, którzy do tej pory tylko przyglądali się jej z boku.

Sala wypełniona znajomymi!

Sala wypełniona znajomymi!

Po zakończonym seansie pod salą kinową czekała już słodka instalacja przygotowana przez Food Think Tank. Praliny ułożone zostały na stole oplecionym gęsto przez kolczasty drut.

Po zakończonym seansie pod salą kinową czekała już słodka instalacja przygotowana przez Food Think Tank. Praliny ułożone zostały na stole oplecionym gęsto przez kolczasty drut. Czyżby kolejne przesłanie fundacji, przypomnienie, że pozyskanie wielu produktów, do których stałej i łatwej dostępności jesteśmy przyzwyczajeni, zawsze jest okupione czyjąś ciężką pracą czy wysokim kosztem moralnym.

BBQ

BBQ

BBQ

BBQ

Następnie większość obecnych udała się do Klubu Szklarnia, aby wziąć udział w przygotowanej przez kolektyw FTT kolacji z BBQ w roli głównej. Jedzenie przyrządzili związani z fundacją kucharze, Maciej Barton, Michał Czekajło, Tomasz Hartman i Karol Karpiak. Kilka grilli zapełniło się między innymi boczkiem pozyskanym w Milejowym Polu, wieprzowymi kiełbaskami, szaszłykami, schabem, a także pieczonymi ziemniakami i cukiniami. Grillowej uczcie towarzyszyły świeże warzywa oraz przygotowane na tę okazję napitki. Patio na długo zapełniło się pobudzającymi apetyt zapachami, atmosferą fiesty i gwarem rozmów, pobudzonych ucztą oraz festiwalowymi wydarzeniami.

Sangria

Sangria

Tak właśnie zakończył się drugi dzień festiwalu, już jutro relacja z kolejnych seansów i Kolacji Mistrzów w Monopolu.