Jak ogarnąć świat piwa? Zacznijmy od początku

Jasne, ciemne, pszeniczne, a potem długo, długo nic? Jaka jest wiedza na temat piwnych smaków? Na szczęście, coraz szersza! Świat piwa jest przebogaty, a rewolucja piwna, prężnie rozwijająca się od lat 60-70 w Stanach Zjednoczonych, a w ostatnich latach także w Polsce, doskonale nas o tym przekonuje.

Eric Idle, aktor ze słynnej grupy Monty Phython, znany z ciętego języka, w 1982 r. powiedział: „Odkryliśmy, że Amerykańskie piwo jest jak kochanie się w kajaku, jest „szalenie” blisko wody”. Na zczęście Eric nieco sprawę uogólnił, bo choć faktycznie, w tamtym czasie w Stanach pracowało nieco ponad 80 browarów (porównując do 4 tysięcy w XIX w.) produkujących przede wszystkim wysoko odfermentowanego, bezsmakowego, jasnego lagera – to rewolucja piwna już rozpędzała się w najlepsze. Do tego stopnia, że w grudniu 2015 roku nastąpiła historyczna chwila, liczba browarów w USA przekroczyła 4144, czyli najwięcej w historii. I tak Stany Zjednoczone stały się w tych statystykach liderem.

fot. Browar Stu Mostów

fot. Browar Stu Mostów

W ciągu 37 lat powstało tu 4 tysiące browarów, z których 99% to browary rzemieślnicze. Co ciekawe, Stany nie zwalniają tempa i już wiadomo o planowanych, kolejnych 1800 nowych miejscach. Frank Zappa, amerykański muzyk, lider zespołu „The Mothers of Invention” powiedział kiedyś – „Nie da się stworzyć prawdziwego państwa jeśli nie masz swojego piwa i linii lotniczych – co prawda pomaga, jeśli posiadasz drużynę piłkarską albo jakąś broń nuklearną, ale podstawą jest mieć piwo”

W kraju nad Wisłą, rzecz miała się podobnie, ale jak to zwykle bywało, przyszła z pewnym opóźnieniem. Na początku lat 90’ zachłyśnięcie otwarciem rynku, zaskutkowało ingerencją zagranicznych koncernów w nasze browarnictwo. Koncerny wprowadziły rewolucję technologiczną i cenową piwa, a wysokoodfermentowany, jasny lager, produkowany techniką HGB (High Gravity Brewing, o której opowiem w następnych tekstach), szybko przejął rynek. Konsolidacja browarów i obniżanie kosztów produkcyjnych spowodowało, że mniejsze i nierentowne browary zamykano. Spowodowało to, że z historycznej „górki” w 1922 roku, gdzie na ziemiach polskich działały 234 browary, ich liczba spadła do zaledwie 64 w 2010 roku. 

No i się zaczęło.

W 2011 roku rozpoczął działalność rzemieślniczy browar kontraktowy Pinta, nie posiadający co prawda własnego sprzętu, ale posiadający wiedzę i chęci by w Polsce coś na rynku piwa zmienić. Od tego momentu wszystko nabrało rozpędu. Dziś mamy ponad 180 browarów (wliczając browary kontraktowe). W samym 2015 roku otworzyło się 57 browarów, z czego najwięcej położonych jest na Dolnym Śląsku, w tym pierwszy po latach, klasyczny miejski rzemieślniczy Browar Stu Mostów we Wrocławiu, w którym od początku mam niesłychaną przyjemność współtworzyć polską scenę piwowarską, która coraz śmielej radzi sobie zarówno na krajowym jak i międzynarodowym rynku.

W 2015 w Polsce uwarzono ponad 1000 rodzajów piwa!

W 2015 w Polsce uwarzono ponad 1000 rodzajów piwa!

W roku 2015 we wszystkich browarach w Polsce uwarzono 1164 nowe piwa, to ponad 3 piwa na dzień. Dziś już chyba nikt nie jest w stanie być z ich wszystkimi premierami na bieżąco.

W tym premierowym szaleństwie coraz trudniej się odnaleźć. I tu dochodzi do pewnego paradoksu – pomimo że mamy już dużą liczbę browarów, które wypuszczają ogromną ilość nowych piw, to jednak znakomitą większość 100 l piwa wypijanego rocznie na statystycznego mieszkańca naszego kraju, nadal stanowi ten okryty złą sławą, najbardziej podobny do wody, eurolager. Dlaczego? Bo tak radykalna zmiana potrzebuje czasu i ogromnej pracy od podstaw – edukacji, szerzenia kultury piwnej i lat wyrabiania smaku wśród konsumentów. I nad tym cały czas pracujemy!

W tym artykule: