NAJLEPSZE kawiarnie w Krakowie – Nowe top 5!

Ostatni artykuł o kawie opublikowaliśmy mniej więcej dwa lata temu. Przez dwa lata krakowski kawowy rynek zmienił się nie do poznania – świeżej i dobrej kawy nie trzeba szukać – stała się ona standardem, przynajmniej w miejscach, które dbają o produkt. Coraz więcej kawiarni zwraca uwagę na to jak poprawnie używać ekspresu, jak ustawiać młynek i jakich ziaren najlepiej używać. Dlatego dzisiaj z okazji Międzynarodowego Dnia Kawy wybieramy najlepszych z najlepszych – pięć kawiarni, które zmieniają kawowe oblicze Krakowa – edukują i parzą najlepszą kawę w mieście.

Karma ma na swoim koncie gros zasług dla krakowskiej gastronomii. Nowa jakość kawy i zupełnie nowatorskie podejście do kuchni, które dzisiaj jest już standardem

Karma ma na swoim koncie gros zasług dla krakowskiej gastronomii. Nowa jakość kawy i zupełnie nowatorskie podejście do kuchni, które dzisiaj jest już standardem

Karma, ul. Krupnicza 12 (inne lokale to Karma Roastery, ul. Wawrzyńca oraz Ka Udon Bar, ul. Rakowicka)

W naszym odczuciu Karma to najważniejsza kawiarnia w naszym mieście. To u nich spotkaliśmy się po raz pierwszy z alternatywnymi metodami parzenia kawy i z ziarnem jakości speciality. W 2010 roku wielkie wrażenie robiło również ich menu – bardzo nowoczesne, międzynarodowe, wegetariańskie i wegańskie! Właściciel Karmy – Bartek Kozina – nie chodzi na skróty, nie godzi się na żadne kompromisy jeśli chodzi o jakość. Karma pracuje wyłącznie na własnych ziarnach, które wypala na krakowskim Kazimierzu.
BONUS! Na kawie z karmy pracują takie miejsca jak: Pies Pianista, Massolit, Cheder, Hummusija.

Tektura, ul. Krupnicza

Tektura to kolejne miejsce – legenda. Miała swoje lepsze i gorsze dni, chociaż ostatnie miesiące definitywnie należą do udanych. To za sprawą nowego właściciela – Rafała Antkowicza, uznanego krakowskiego baristy, który bezustannie dba o to, aby podawać w Tekturze jak najlepszą kawę. Na co dzień współpracuje z nim również Norbert Obara – razem ogarniają nowe ziarna, robią cold brew, autorskie syropy, a nawet własny tonik!

Wesoła, ul. Rakowicka

Otwarcie Wesołej pamiętamy jako totalny game changer dla krakowskiej gastronomii. Oto w 2013 roku otworzyła się kawiarnia w stu procentach przemyślana, w stylu warszawskim, czy tam berlińskim, z wielkim neonem, o którym rozpisywały się modne gazety w całej Polsce. Do dzisiaj Wesoła to pierwsze miejsce, do którego wpadają podróżni po wyjściu z pociągu, zadbane marketingowo i koncepcyjnie. I chociaż powoli jedzenie robi się tam ważniejsze od samej kawy (z perspektywy klienta), to ciągle można u nich liczyć na dobry przelew i smaczne espresso.

Coffeece, ul. Przemysłowa

Długo zastanawialiśmy się czy Coffeece jest wystarczająco duże, aby znaleźć się w tym zestawieniu, ale jak widzicie – zapadła pozytywna decyzja. Jak tu nie wyróżnić kawiarni, której właściciele zdają się budować krakowskie kawowe imperium! W małym lokalu (kilkanaście metrów kwadratowych, może ze dwadzieścia) po niegdysiejszej stróżówce można dostać świetne espresso (a do capu idzie poczwórne), NAJLEPSZE nitro czy ogromny kubek przygotowanego wcześniej przelewu na dobre rozpoczęcie dnia. Michał Pluta i Kuba Pospiszyl prowadzą także szkolenia, czuwają nad nowym kawowym brandem Coffee Grange oraz obstawiają masę popularnych eventów.

Blossom, ul. Rakowicka

Po otwarciu Blossom podziwialiśmy najlepszej jakości sprzęt do parzenia kawy oraz świetną jakość, w którą zainwestowali. Do dzisiaj jest to prawdopodobnie najlepiej wyposażona kawiarnia w mieście, w której doceniamy spory wybór ziaren pod alternatywy oraz fajną kawę z ekspresu.

 

 

 

W tym artykule: