Lody w Limoni

Sezon na lody rozpoczął się już na dobre. Od Limoni zaczynamy nasz przegląd stołecznych lodziarni.

Do naszego pierwszego, prawdziwego obżarstwa lodami podczas tegorocznych wakacji przyczyniła się budka Limoni na rogu Puławskiej i Dąbrowskiego. Szczerze mówiąc, pojawiliśmy się tam z przypadku. Widok sporej kolejki utwierdził nas w przekonaniu, że nie będziemy żałować. Ustawiliśmy się w oczekiwaniu na swoją porcję, w tym czasie przeglądając wypisaną na czarnej tablicy ofertę. Pierwsze co rzuciło nam się w oczy, to lody dla psów – limoni dog. Notatka informowała, że  lody są sporządzone zgodnie ze specjalną recepturą, która nie zaszkodzi naszym pupilom. Czy limoni dog są dobre? Nie wiem, nie próbowaliśmy.(ten artykuł powstaje w Dzień Psa, to dobra okazja, aby wasze czworonogi sprawdziły walory smakowe tych lodów :) dajcie znać koniecznie jak było! )

menu

menu

limoni warszawa 3

takie lody

Przejdźmy do przysmaków dla ludzi. Limoni wyróżnia się na tle innych lodziarni przede wszystkim gamą odlotowych smaków. Przez odlotowe mamy na myśli takie fajerwerki jak: burakowe, płatki owsiane, ogórkowe, koperkowe czy estragonowe. Jako, ze była to nasza pierwsza wizyta w tym miejscu przyjęliśmy taktykę asekuracyjną. Spróbowaliśmy kilku smaków, w tym naprawdę świetnych rabarbarowych i całkiem przyjemnych pomarańczowych. Stosunek ceny do jakości i wielkości porcji też nam bardzo odpowiadał. Jedynym mankamentem była delikatnie mówiąc naburmuszona obsługa ale wybaczamy to. Możemy tylko przypuszczać jak ciężką pracą jest obsługa niekończącej się kolejki amatorów zimnych smaków.