Krowarzywa Kraków. 10 powodów przez które jest o nich głośno

Ostatnimi czasy otwarcia nowych knajp stały się małym świętem lokalnej gastronomii. Wszyscy o tym mówią, dużo osób pisze, jeszcze więcej przychodzi coś zjeść. Pojawianie się w lokalu podczas pierwszych dni działalności to domena sporej ilości gawiedzi, interesującej się kulturą picia i jedzenia poza domem. Dlatego nowe miejsca zazwyczaj pękają w szwach. Dobry weekend otwarcia zwiastuje mrowie klientów w przyszłości. Jeżeli w pierwsze dwa dni, kuchnia poradzi sobie perfekcyjnie – sezon uważa się za rozpoczęty.

Z wielką kolejką pod lokalem już pierwszego dnia od otwarcia musiał zmagać się chociażby Tak Yak, w którym dalej jest bardzo tłoczno ale to Krowarzywa zrobiły do tej pory najwięcej szumu na mieście. W ostatnią sobotę ogonek ludzi stał pod lokalem przez cały dzień a ci, którzy wychodzili najedzeni rozpływali się w ochach i achach. Dlaczego? Znaleźliśmy aż 10 powodów przez które jest o nich tak głośno!

#1. 100% roślinne
Krowarzywa są w 100% wegańskie – w Krakowie istnieje już kilka takich lokali ale to ciągle za mało. Zielona ekipa robi co może aby uzyskać jak najwięcej smaku przy użyciu samych warzywnych komponentów. Oprócz tego dużo kaszy, tofu i pysznych pestek. Wilk syty i krowa cała.

krowarzywa
#2. Są zdrowi
Kuchnia roślinna jest bardzo zdrowa ale często tłusta. Burgery od Krowy (sic!) są przygotowane w oparciu o idee Smart Dining – z dbałością o jakość produktu i bez użycia nadmiernej ilości olejów. Przepisy opracowywane z pomocą dietetyków zawierają mnóstwo super foods. Bułkę można zamówić pełnoziarnistą a sos lekki. Ile razy narzekaliśmy, że nie ma na mieście nic szybkiego do zjedzenia od czego nie pęczniałby nasz brzuch. Czy to nie piękne, że można zjeść ekspresowo i zdrowo zarazem? Szczególnie, że w weekendy jest czynne do 24!

#3. Znani z Warszawy
Osoby, które najbardziej nie mogły się doczekać tego otwarcia, to ci, którzy znali lokal wcześniej z Warszawy. Ponieważ tam działają od dawna i na pełnej petardzie, można spodziewać się tej samej jakości w Krakowie – to już jest powód do gadania.

krowarzywa2
#4. Lepsze niż mięso
Burgerexy wygrały w warszawskim plebiscycie na najlepszego burgera. Stanęli w szranki z bułami wypchanymi wołowiną, w jury byli mięsożercy, a oni i tak zwyciężylii. Czy trzeba to komentować?

#5. W ogóle mają wiele wyróżnień
Za najlepszą burgerownię, za najlepszy street food od Wyborczej i pierwsza dziesiątka w warszawskim Trip Advisor. Da się?

#6. Sezonowo, lokalnie i oryginalnie
Starają się aby używać produktów sezonowych i zamawiają je od lokalnych dostawców. Odkopują także zapomniane warzywa i chwasty a później przyrządzają z nich swoje kotlety i sosy.

#7. Mają opcje bezglutenowe
Jak wyżej. Jednak tak jak zazwyczaj, kuchnia nie jest bezglutenowa, dlatego nawet pozycje wypiekane bez tego białka, mogą zawierać jego śladowe ilości.

#8. Można zjeść ich talerz
Talerze, na których podają burgery, są zrobione ze sprasowanych otrębów. Bierz i chrup na zdrowie!

krowarzywa3

#.9 Są piękne
Absolutnie każda jedna bułka, którą tam zamówisz jest po prostu piękna. Złota, obsypana nasionami z tęczą kolorowych sałat i liści – można zjeść oczyma!

#10. Już u nas byli
Wielu miłośników lokalu Krowarzywa zna ich ze zlotu wegetariańskich foodtrucków, który w tamtym roku odbywał się w Fabryce. Da się w nich zakochać, toteż wielu zadowolonych klientów poczłapało w sobotę na otwarcie restauracji stacjonarnej.

Krowarzywa

ul. Sławkowska 8

Otwarte

niedziela – czwartek 12:00 – 23:00

piątek – sobota 12:00 – 24:00

https://www.facebook.com/Krowarzywa

W tym artykule: