Jakie światło ma Twoja ulubiona ryba?

Co 20 minut na świecie wymiera jeden gatunek, a aż 30 procent stworzeń, w tym morskich, jest zagrożonych wyginięciem. Prowadząc te wyliczenia dalej, możemy stwierdzić, że za 40 lat ryb słonowodnych może zabraknąć w ogóle. O tym, jakie znaczenie ma każdy Twój obiad, przekonuje WWF Polska, który dzięki wsparciu funduszy z Europejskiego Obszaru Gospodarczego zrealizował Kampanię na rzecz „Ochrony różnorodności biologicznej mórz i oceanów”.

wwf3

W Browarze Mieszczańskim ekipa warsztatowiczów pod czujnym okiem szefa Sebastiana Gołębiewskiego.

Nasze kulinarne gusta i przyzwyczajenia oprócz wielu pozytywnych aspektów, mają również swoją ciemną stronę – odciskają się na stanie całych ekosystemów. Popyt ma ogromne znaczenie w każdej gałęzi gospodarki, nie inaczej jest w rybołówstwie. Zewsząd otaczają nas informacje o wielu cennych i unikalnych wartościach odżywczych ryb. A z drugiej strony coraz głośniej też o nielegalnych, czy zbytnio eksploatujących połowach na wszystkich morzach i oceanach świata. Co zatem zrobić, kiedy kochamy ryby? Na sprawę z zaangażowaniem, ale i chłodnym okiem patrzy WWF Polska, czego wyrazem jest ich kończący się właśnie projekt „Ochrona różnorodności biologicznej mórz i oceanów”.

wwf2

Używaliśmy ryb tylko z zielonym światłem!

Głównym celem projektu jest zwiększenie świadomości społecznej dotyczącej zrównoważonej konsumpcji ryb i owoców morza. W ramach działań, które prowadzili od zrealizowano szereg warsztatów: kulinarnych, skierowanych do osób, które kształtują nasze kulinarne gusta – szefów kuchni, bloggerów, dziennikarzy kulinarnych, uczniów szkół gastronomicznych, edukacyjnych dla przetwórców, handlowców i rybaków, wydano materiały edukacyjne, emitowano spoty informacyjne w telewizji, promowano wiedzę na temat certyfikatu MSC, którym znakowane są ryby i owoce morza pochodzące ze zrównoważonych łowisk i odławiane zostały w sposób zapewniający zachowanie struktury, produktywności, funkcji oraz różnorodności ekosystemu morskiego.

Zapytacie co nam do tego? Otóż chodzi właśnie o to, że nasze codzienne wybory kształtują popyt na pewne produkty, a tym samym zainteresowanie

przetwórców i sprzedawców określonymi gatunkami. WWF nie proponuje nam diety wegańskiej, a jedynie sugeruje, jak pozwolić odpocząć ekosystemom. Monitoring mórz i oceanów pozwolił na stworzenie trzech kategorii gatunków ryb i owoców morza. Zielonym światłem oznaczono te pochodzące z bezpiecznych połowów, które gwarantują ciągłość przetrwania gatunku, a co za tym idzie również bezpieczną przyszłość branży związanej z jej połowami i przetwórstwem, są na niej dzisiaj m. in. czarniak, dorsz, karp. Światłem żółtym oznaczono gatunki, których połowy i hodowla szkodzą ekosystemom, a ich spożycie należy ograniczyć, na przykład dorsz bałtycki, krewetka północna, łosoś hodowlany, mintaj. Ostatnia grupa, oznaczona na czerwono, jest zagrożona całkowitym wyginięciem, a jej połowy wpływają negatywnie na różnorodność biologiczną mórz i oceanów, należą do niej chociażby: dorada,

WWF Polska

śledź w żołędziowej panierce, jarmuż, jabłka, seler naciowy, sojonez

halibut, homar, łosoś bałtycki, sola, tuńczyk błękitnopłetwy. Aby dokładnie wiedzieć, jakiego wyboru dokonywać, możecie wydrukować kieszonkowy poradnik Jaka ryba na obiad? A jeśli ich smaki są Wam nie znane – polecamy również skorzystanie z gotowych przepisów Grzegorza Łapanowskiego z dostępnej również online książki „Ryby wybrane”. Rzucamy wyzwanie – bądź oryginalny – kupuj niezagrożone gatunki ryb i

owoców morza!