CAMPO – kolejny milowy kamień wrocławskiej gastronomii

Wczorajsza sobota, to pierwszy serwis w nowej restauracji – CAMPO Modern Grill, która ulokowała się w kolejnej przestrzeni OVO. Czekaliśmy na to długo, bo podglądając prace projektantów z BUCK.studio, którzy odpowiadają za CAMPO i widząc rozmach przygotowań uświadomiliśmy sobie, że CAMPO to kolejny mile stone we wrocławskiej gastronomii. Dlaczego? Czytajcie poniżej!

Po pierwsze, tak jak już wspomniałam, ze względu na ogromną inwestycję w projekt wnętrza. Restauracja zachwyca – wykonana ze szlachetnych, naturalnych materiałów – powala czystością form, w której elementy użytkowe nabierają funkcji estetycznych. Jedna z jej ścian to 14 metrowy drewniany kredens, a druga to układanka, coś na kształt mozaiki, wykonana z czarnych otoczaków. Detale nawiązują do argentyńskiego krajobrazu – czerwonej ziemi i turkusowych jezior. Spójność wszystkich elementów, prostota i dwie ściany-okna pozwalają nam zachować tutaj zdrowe zmysły i nie czuć się przytłoczonym ogromem naprawdę potężnych, wytoczonych dizajnerskich dział. W tutejszej kuchni również „zaparkowały” prawdziwe royce rollsy i są tacy, co śnić będą po nocach, by posiadać choć jeden z elementów z zaplecza CAMPO.

16107378_1375883669098755_4912432123687019756_o

Wyjątkowe wnętrze CAMPO

Smak steków, kształtowany przez argentyńskie terroir, tu otrzymuje ostateczny sznyt w kuchni zarządzanej przez Pawła Suwałę. I to właśnie kolejna przełomowa kwestia we wrocławskiej kulturze kulinarnej. Do tej pory staliśmy [wrocławska gastronomia] z boku, a nawet z tyłu i nieśmiało przyglądaliśmy się poczynaniom kulinarnej Warszawy, czy Krakowa. Ale 2016 był dla nas rokiem emancypacji – spojrzeliśmy do naszych zasobów, oceniliśmy możliwości oraz potencjalne zagrożenia i obraliśmy własny kurs! Dzięki tej sile i świadomości przyciągamy, tak jak stało się w przypadku Suwały, który od kilku lat szefował lubianą, warszawską Butchery & Wine.

20170114_135923

Paweł Suwała w akcji

16121449_10210059103948163_130748492_o

Podglądamy pracę kuchni CAMPO

Suwała przygotował kartę, w której oprócz pięciu rodzajów steków, z mięsa importowanego z naturalnego argentyńskiego zaprzyjaźnionego gospodarstwa Ojo de Agua, znaleźć można również szeroki wybór przystawek (np. mus z awokado z chipsami z batatów, tatar, szpik, krokiety z dorsza, foie gras), dań mięsnych (kaczka, jagnięcina, wieprzowina), dań z ryb i owoców morza, a także, co mocno zaskakuje, ale za co dajemy wielki plus, wegetariańskich. Całość kończy kilka klasycznych deserów (fondant czekoladowy, creme brulee) i argentyński akcent w postaci dulce de leche.

16121871_10210059058267021_1411939385_o

awokado, limonka, kolendra, jogurt, chipsy z batata

16009869_10210059090027815_439192327_o

Gwóźdź programu

16107725_10210059139989064_2144016291_o

fondant czekoladowy, kruszonka z orzechami, creme chantilly

Wszechobecna we współczesnej kuchni idea tego, by mieć pewność, kto i w jakich warunkach dba o produkt, który trafia do restauracji jest tutaj obecna mimo dzielących dostawcę i CAMPO kontynentów. I chyba nie będzie nadużyciem, jeśli napiszę, że to pierwszy steak house we Wrocławiu, który z taką pieczołowitością podszedł do tej sprawy? Gospodarstwo Ojo de Agua położone jest w okolicy Balcarce, 400 km od Buenos Aires i od 120 lat hoduje się tutaj tradycyjnymi metodami bydło rasy Angus i Harreford. Właściciel rancha – Dieter Maier – posiada również oddaloną o jakieś 1200 km winnicę położoną o stóp Andów, w której uprawia winorośl (szczepy Malbec i Cabernet Sauvignon) i produkuje wino. Jakość, tradycja i ekologia łączy wszystkie jego biznesy, a tym samym jego produkty. Nie mam wątpliwości, że food and wine pairing w CAMPO będzie strzałem w dziesiątkę (zwróćcie szczególna uwagę na organiczne wina Puro od Dietera Maiera).

20170114_132057

Do tego rewelacyjne wino!

Zaczyna się nowa, ważna wrocławska przygoda, warto w niej uczestniczyć!

CAMPO Modern grill
ul. Podwale 83
pt-sb 12:00-23:00
nd-czw 12:00-22:00

Faceboook klik