5 śniadań w Warszawie innych niż kanapka. Sprawdź!

Trafiły mi się w życiu dwa długotrwałe wyjazdy do krajów, które nie słyną z najlepszego na świecie pieczywa. Pamiętam, że po pierwszym zachłyśnięciu się lokalną kuchnią, wsuwaniu z umiłowaniem tego, co jedzą miejscowi na śnaidanie, obiad, deser i kolację, w końcu po kilku tygodniach czy miesiącach przychodziła nieodparta żądza pożarcia chleba, choćby tylko pajdy wysmarowanej grubo masłem.

Z drugiej strony, kiedy to pieczywo mam już na co dzień pod ręką, kiedy zapachy świeżego chleba łapią za nozdrza niemal na każdej ulicy, nadchodzi dzień, gdy podniebienie mówi dość! Skończ z tymi kanapkami, grzankami, tostami, bagietkami, bruschettami, a nawet chałkami z powidłami czy tostami francuskimi, daj mi czegoś nowego! Idąc za głosem swego podniebienia, dzielę się więc z wami swoimi śniadaniowymi alternatywami, na te trudne chwile, kiedy ciało ogłasza chlebowy bunt.

www.facebook.com/ThinkLoveJuices

www.facebook.com/ThinkLoveJuices

# Think Love Juices

Zaczniemy zdrowo, w wegańskim raju, gdzie żaden owoc nie jest zakazany. Znajdziemy tu sześć opcji śniadaniowych, z których każda wygląda tak energetycznie i pysznie, że wręcz chciałoby się, żeby jakaś dobra dusza zakręciła kołem fortuny, by to los zdecydował za nas. Owsianka kusi pieczoną gruszką i smażonymi śliwkami, domowa granola chrupie pistacjami i kokosem, ziemniaczane gofry zaskakują pomysłowością. Najlepsza wiadomość dla śpiochów, śniadania serwuje się tu cały dzień!

www.facebook.com/emesen.kawki

www.facebook.com/emesen.kawki


# eMeSeN

Najczęściej wpada się tu na kawę, ciasto i wielki łyk sztuki, jednak jeśli pomyślne wiatry przytargają kogoś o poranku, nie można, a wręcz należy doładować energetyczne ubytki pożywnymi puddingami z nasion chia i owocami, świetnymi tartami na bazie kaszy jaglanej, sałatkami pełnymi superfoods, owocowymi koktajlami czy granolą z jogurtem i owocami. W dodatku w eMeSeNie nigdy nie dopadnie was nuda, brak tu bowiem stałego menu, w chłodziarkach same niespodzianki.

# Mr. Pancake

Między innymi właśnie tutaj rodziło się w Warszawie pojęcie food pornu. Mr. Pancake od początku swej kariery regularnie uwodził tłumy nieprzyzwoicie smakowitymi zdjęciami swoich pankejkowych stosików, wyserwowanych na bogato z mocą czekolady, bitej śmietany, owoców, lodów, ciasteczek i innych pyszności. Żądza jedzenia wzbiera w człowieku na są myśl o pożarciu słodkiego stosiku na niedzielne, leniwe śniadanie. Dobrze, że już nie mieszkam w pobliżu, pewnie podpierałabym już pięć podbródków.

www.facebook.com/pankejk

www.facebook.com/pankejk

# Waffle bar

Oprócz stałej wafflowej oferty, w której wafflowe “kanapki” zmyślnością warstw i bogactwem składników biją na głowę nudne już club sandwich, mamy trzy cudownie pyszne zestawy śniadaniowe, serwowane za bajeczną kwotę 13 zł. W związku z tym, że połączenie chrupkiego bekonu i syropu klonowego to dla mnie jeden z najlepszych, ludzkich wynalazków, zamawiam głównie wafel z jajecznicą i powyższym porn foodem, ale waffel benedykt z idealnie usadzonym jajem czy nieco lżejszy wafel owsiany, też dodadzą wam skrzydeł na cały, boży dzień.

# Raw Day

Nie tylko weganie docenią moc lekkich i pożywnych, wegańskich cud smakołyków, od których kuszącej obfitości chłodziarko-witrynki wydają się wręcz pękać. Znajdziesz tu słusznie modne puddingi chia na różnych, roślinnych mlekach, obłędne, wegańskie serniczki, miski mocy wypełnione superfoodami jak np. jagody acai, a także gradem dojrzałych owoców, świeżych ziół, orzechów czy nasion. Nie zapomnijcie się także zaopatrzyć w boskie orzechowe masła ich produkcji!

www.facebook.com/RAW-DAY

www.facebook.com/RAW-DAY