Tego tutaj nie znajdziesz czyli restauracje, których brakuje w Krakowie

Ile razy podczas wybierania miejsca na obiad, z rozmarzeniem wymienialiśmy dania, których nigdzie nie ma? Ile razy przyszła nam ochota, żeby posiedzieć w restauracji takiej, a nie innej, jednak nie jednej z tych, które mamy w Krakowie? Ile razy pociekła nam ślina, kiedy patrzyliśmy na zdjęcia tego, co serwuje się w innych częściach Polski i świata? Dzisiaj więc myślimy magicznie i mamy nadzieję, że kiedyś dane nam będzie doczekać się na niżej wymienione miejsca.

W kontekście braków na naszym rynku gastro, najczęściej przychodzi nam gadać o jednej, bardzo konkretnej rzeczy. Otóż naszym zdaniem, brakuje w Krakowie dobrej restauracji… Polskiej! Kruczek jest taki, że nie potrzebujemy kolejnego baru mlecznego, ani miejsca pod turystów (które po prostu się mnożą), ani fine diningu, bo ten w polskim wydaniu jest mocno reprezentowany. Brakuje nam przyzwoitej restauracji z pieczystym, z pysznym żurkiem i perfekcyjnym rosołem. Z takimi kopytkami, że łza staje w oku i tradycyjną kuchnią Polską w dobrym wydaniu. Świetne przeobrażenie przeszły ostatnio restauracje włoskie – może czas wziąć na warsztat nasze, nie mniej pyszne przepisy? Podobnym tematem są pierogarnie – nie pisaliśmy o nich, bo żadna nie spełniła naszych testów jakości. A to maggi w farszu, a to rozgotowane ciasto. Na pierogi chodzimy do Kalejdoskopu, ale czy nie moglibyśmy w końcu trafić na lokal z pierogami z prawdziwego zdarzenia?

Plik_000 (11) kopia

Kuchnia hawajska podbija świat i powoli Polskę. Znajdzie się dla niej miejsce i u nas? Na zdjęciu Raj

Szeroko u nas reprezentowana kuchnia włoska, także mogłaby dorobić się jeszcze jednego lokalu. Marzy nam się taki ze świeżą pastą, gdzie różne typy makaronów są zgrabnie formowane przez kucharzy za pomocą specjalnych maszynek, a później doprawiane na prawdziwie makaroniarską modłę. Oczywiście niektóre restauracje robią domowy makaron, jednak brakuje miejsca w którym pasty byłyby w centrum zainteresowania. Zapach twardych serów, palonego masła i szałwii, oraz długo gotowanego bolognese, unosiłby się w powietrzu przyprawiając nas wszystkich o zawrót głowy. Na gnocchi i gnudi także byśmy się nie obrazili.

Plik_001 (2) kopia

Tex-Mex w Krakowie jest do przejścia, jednak daleko mu do wysokiego poziomu. Na zdjęciu nasze ulubione tacos z warszawskiego Gringo. Ile tam jest smaków!

W Krakowie, bardzo słabo reprezentowane są również Stany Zjednoczone. Portoyan swoimi boskimi propozycjami nie jest w stanie nadrobić braku dobrej jakości BBQ w pojedynkę. Totalnie pominięty zostały także Soul Food, czyli dziś utożsamiana z comfort foodem kuchnia afro-amerykańska. Nie najemy się u nas także porządnym Tex Mexem, który gdzieś tam się pojawia, ale to nie jest ta jakość, której oczekiwalibyśmy od współczesnej gastronomii. Jako fani burrito, tacosów oraz salsy, polecamy wizytę w warszawskim Gringo Barze. I prosimy miło – chłopcy, otwórzcie nam lokal w Krakowie! W USA od dwóch lat panuje także moda na hawajską miskę pełną marynowanej ryby czyli poke. To pyszne i lekkie danie, mogłoby spokojnie odnaleźć się także u nas.

Wydawać by się mogło, że w przeciwieństwie do innych regionów świata, wschodnia Azja reprezentowana jest dobrze. Nic bardziej mylnego, w końcu nie mamy dostępu chociażby do porządnej kuchni tajskiej. Oczywiście zjemy kilka całkiem niezłych dań w pojedynczych miejscach, jednak gdzie się podział lokal, który raczyłby nas perfekcyjnym pad thai, curry pachnącym mlekiem kokosowym i idealną zupą tom yum. Gdzie ten aromat sosu rybnego i szaszłyki pełne krewetek?

13523786_10208664135622986_1070208480_o

Momu to jedna z najbardziej znanych warszawskich kantyn – i chociaż nie zaskakuje, to zawsze tak samo cieszy

Już kończymy narzekać, obiecujemy. Na koniec wspomnimy tylko o jednym braku, a trzeba przyznać, że zachodzimy w głowę jakim cudem ów jest możliwy. Otóż nie mamy w mieście z prawdziwego zdarzenia Kantyny! Kantyny zawojowały gastro rynek innych miast, i prawdą jest co o nich mówią – są nastawione na zyski i dużą sprzedaż. Jednak dają radę, ponieważ w swoich (obszernych) menu mają mnóstwo komfortowego jedzenia, pozycje, które zadowolą każdego i reprezentację najpopularniejszych dań świata. Są otwarte od rana, do późnych godzin nocnych, serwując śniadania, lunche, kolacje i drinki o powtarzalnej jakości.

To my, a czego brakuje Wam? Chętnie zobaczymy w komentarzach!