Rozgrzej się na jesień! Top 5 kuchnia indyjska!

Pani Jesień powoli kończy rumienić jabłka w wiejskich sadach, lasy oblewają się złotem a bociany już dawno odleciały. My, mieszkańcy miast żyjemy w trochę innym tempie i często nie zwracamy uwagi na naturalny rytm przyrody. Za to coraz częściej wieczorami ubieramy się w wygodne i ciepłe piżamy, a na mieście zamieniamy lawendowe lemoniady na gorące herbaty wypełnione cytrusami i przyprawami. Podobnie z jedzeniem – na nasze stoły spowrotem trafia wszystko, co potrafi dobrze rozgrzać. I o tym dzisiaj.

Kuchnia indyjska jest z nami od dawna. W Polsce pojawiła się jako jedna z pierwszych popularniejszych kuchni świata, głównie za sprawą knajp wegetariańskich, które z indyjskich przypraw uwielbiają korzystać. Mimo, że znana i komfortowa, nie jest wcale tak szeroko reprezentowana, jakby się mogło wydawać. Dlatego dzisiaj podpowiadamy, gdzie iść, żeby zjeść smacznie, aromatycznie, rozgrzewająco i przede wszystkim indyjsko!

img_0516-kopia

Chole Masala kupiona w food trucku Curry up!

Curry up! i Tak Yak Tandoori

Dla nas niekwestionowani faworyci jak chodzi o kuchnię indyjską w Krakowie. Piszemy o nich w jednym punkcie, bo przecież tajemnicą poliszynela jest, że to dwie siostrzane restauracje. Ich dania łączą w sobie smaki różnych regionów, a wypełnia je mnóstwo autentycznych składników i importowanych z Azji przypraw. Oprócz świetnych pozycji z woka (np. Chole Masala, Hoisin Beef), w Curry up! na Krakowskiej można zajadać się także prostymi przekąskami (np. Onion Bhaji, Chicken 65) zaś w Tak Yaku mamy tandoori czyli potrawy z pieca Tandoor. Wśród nich króluje Paneer Tikka oraz Seekh Kebab. Wszystkie dania z menu mają poziom ostrości dostosowany do europejskich kubków smakowych, ale zawsze można je doprawić ostrym chutney (w Tak Yaku leży na stołach, w Curry up! dodawany na życzenie). I to wszystko w cenach godnych street foodu.

eataway.com

Kucharki Eataway – Sheuli druga z prawej

Eataway – Sheuli

Kolejnym sposobem, żeby w dobrym, indyjskim stylu rozgrzać się tej jesieni, jest wybranie się na kolację do Sheuli – kucharki Eataway. Sheuli pochodzi z Indii i kiedy jeszcze tam mieszkała, zwiedzała wiele regionów w których uczyła się sztuki kuchennej. Po przeprowadzce do Polski pracowała jako doradca w restauracjach indyjskich zaś teraz gotuje w swoim mieszkaniu – dla gości, którzy chcą zjeść kolację oraz dla zarobionych tubylców, którzy kupują indyjskie słoiki dzięki opcji Takeaway. Na kolacjach często serwuje przepyszne curry w wersjach z mięsem oraz wegetariańskich.

Zayka

Restauracja, która otworzyła się na początku tego roku i pomimo pewnych niedogodności (słaba lokalizacja, specyficzna obsługa) dalej dobrze się trzyma. A to dzięki temu, że w Zayce świetnie karmią! W menu sporo mało znanych potraw, a większości naprawdę warto spróbować. Kiedy tam będziecie, zamówcie chociażby Mutton Biryani – nie wiemy czy gdzieś w Krakowie znajdziecie lepsze.

Indus Tandoor

Jedna z najstarszych, o ile nie najstarsza restauracja indyjska w Krakowie. Bodajże także o najciekawszym wystroju. Jeszcze kilka lat temu była postrzegana jako jedna z najlepszych azjatyckich kuchni naszego miasta. W tej chwili pomimo dużo większej konkurencji na rynku, Indus nadal jest w czołówce. W ich daniach czuć, że korzystają ze świetnych przypraw a do tego mają kucharzy, którzy trudną sztukę pieczenia w tandoorze opanowali do perfekcji.

ganesh4

Chicken Kalimirch z Ganesh już w Tandoorze

Ganesh

Ganesh jest bardzo specyficznym miejscem i zasłużył, żeby znaleźć się na naszej liście z kilku powodów. Dania podawane na ul. Tomasza, niektórym niezbyt smakują, za to inni je kochają. To dlatego, że w Ganeshu gotuje się dosyć etnicznie – dania są odarte z restauracyjnego sznytu i zupełnie inne, niż ich wersje przygotowywane pod nasz rynek. To przez zacięcie właściciela restauracji, który jest hindusem i przybył do Polski w latach ’90, a do dzisiaj zatrudnia głównie kucharzy ze swojej ojczyzny. Zasada jest jedna – mają gotować jak w domu! Spróbujcie tylko ich ostrych pikli

W tym artykule: