Najlepszy street food w Krakowie? Top miejsc, w których musisz zjeść!

Street food opanował nasze podwórka. I bardzo dobrze! Wreszcie jedzenie na mieście nie kojarzy się z czyszczeniem portfela i wydumanymi restauracjami. W końcu Polska zyskuje nowy wymiar kultury kulinarnej, w której czujemy się bardzo swobodnie. Co ciekawe, polski street food nie opiera się na klasykach własnego podwórka, ale jest bardzo multikulturowy i etniczny. A ponieważ prowadzenie malutkiego lokalu bez obsługi jest dużo tańsze od otwierania wielkiej restauracji, coraz lepsi kucharze wybierają właśnie taką drogę. Mogą tam swobodnie wyczarowywać na co tylko mają ochotę, nie bojąc się tak bardzo o food cost i suszących im głowy inwestorów. Właśnie dzięki temu, możemy dziś w Krakowie, zajadać się daniami cudownej jakości, w cenach nie odbiegających za bardzo od kosztu przygotowania obiadu w domu.

Ponieważ lokali i food trucków serwujących świetny street food mamy w Krakowie kilkadziesiąt – ciężko było nam wybrać tylko kilka wartych polecenia. Dlatego po długich przemyśleniach, zrobiliśmy listę aż 17 miejscówek, w których trzeba się znaleźć tego lata! Dla Waszej wygody, podzieliliśmy je na trzy grupy wyróżnień – złotąsrebrną oraz brązową. Zaczynając od klasyków z ugruntowaną pozycją na rynku, na nowościach w których pokładamy szczere nadzieje kończąc.

ZŁOTA PIĄTKA – to miejsca, w których chciałoby się jeść codziennie. Creme de la creme. Jeżeli przyjeżdża do Was rodzina na dwa dni – możecie olać restauracje. Te pięć miejsc, to całkiem możliwe najlepsze, co możecie im pokazać. Powtarzalność, jakość i smak na 6+!

Andrus, Skwer Judah

Słynna już maczanka po krakowsku, przypominająca popularny pulled pork. Co tu robi robotę? Wszystko! Idealna, pszenna bułka, obficie wysmarowana masłem. Marynowane i pieczone przed 48 godzin mięso, które rozpada się od dotknięcia widelcem i pyszne sezonowe dodatki. Żurawina, jarzębina, kurki, smażony placek serowy czy mizeria? Trzeba zaglądać i próbować, bo ciężko wybrać tę ulubioną opcję. Powalająca jest także cena – to cudo w podstawowym kształcie kosztuje 12zł!

Tak Yak Tandoori, Starowiślna 10

Yak jest hitem. Młodszy brat znanego i lubianego Curry up! to jedno z najciekawszych miejsc, jakie działają w Krakowie. Tam zgadza się wszystko! Po pierwsze, większość składników do dań jest wypiekana w tandoorze, który rozwija temperatury do 500stopni. Dzięki temu pieczenie zajmuje tylko kilka minut a pieczone produkty są chrupiące na zewnątrz i delikatne w środku. Każde danie jest serwowane z chlebkiem naan, który jest smarowany aromatycznym ghee i może dostać tytuł najsmaczniejszego flat bread na rynku. Do tego przepyszne curry, mięso lub ser z pieca oraz chutney według uznania. Moglibyśmy tam jeść codziennie!

Na Augustiańskiej kameralnie, pysznie i miło!

Na Augustiańskiej kameralnie, pysznie i miło!

Hummus Amamamusi, Augustiańska 3

Podobno jeden z najlepszych hummusów w Europie, można zjeść właśnie w tym małym lokalu po lewej stronie Kazimierza. Czy to prawda? Nie jedliśmy wszystkich dostępnych hummusów na naszym kontynencie ale ten nam smakuje zawsze. I za każdym razem tak samo cieszy. To jest śmieszne, bo po chwili przerwy od tej przekąski czasem myślisz „to nie mogło być aż tak dobre”. Później siadasz przy ladzie na Augustiańskiej, dostajesz swoją miskę w towarzystwie warzyw i chleba i ogarniasz, że to jednak jest najlepsza pasta z ciecierzycy jaką jadłeś.

Baranina na Lipowej. Aż cieknie ślinka! /fot za: facebook

Baranina na Lipowej. Aż cieknie ślinka! /fot za: facebook

Krako Slow Grill & Pavel Portoyan, Lipowa 6F

Najlepszy grill w Krakowie. Kropka. To co wyczynia się na Lipowej, normalnie, powoli, bez zadęcia, na świeżym powietrzu, to przechodzi ludzkie pojęcie. Ilość pięknego mięsa, które przewala się przez kuchnię Pavla Portoyana, zawstydziłaby nie jeden steak house. Baranina, wołowina, schab, ryby czy warzywa? Dostaniecie tam wszystko, dodatkowo w towarzystwie arcy świeżej sałatki. Czasem można także trafić na dania etniczne jak khinkali czy autentyczny kebab.

Le Pizzette Di Rebeca, Meiselsa 9

Pizzette czyli po polsku pizzerinka to jednoosobowa pizza do wzięcia w łapkę. Le Pizzette Di Rebeca wzięło tą przekąskę na zupełnie nowy poziom i tak oto mamy włoski street food, który jest pyszny i uszczęśliwia. Nie robią czarów na swojej kuchni, nie dodają tony dodatków. Po prostu wszystko jest tak jak ma być i jest pyszne. Chrupiące ciasto, idealny sos pomidorowy, wybrane włoskie dodatki oraz góra mozzarelli, która wypływa ze złożonego w pół placka to połączenie idealne. Cena? Od 6zł!

SREBRNA PIĄTKA – to miejsca, które świetnie karmią. Zawsze warto tam zaglądnąć, kiedy nie wiecie co zjeść na mieście. Czasem wychodzi się od nich ze sporym wow a czasem po prostu dobrze najedzonym. Świetna jakość bez żadnych fakapów – krakowski top.

Kanapka Reubena? Zawsze / fot. Marcin Kałuża

Kanapka Reubena? Zawsze / fot. Marcin Kałuża

Meat & Go, Okrąglak

Spełnienie amerykańskiego snu o kanapce. Nie raz w sieci można trafić na food pornowe zdjęcia kanapek zza oceanu. Wypchane mięsem i warzywami, w niczym nie przypominające skromnych polskich z masłem i pomidorem. I chociaż te nasze kochamy, warto spróbować także tych na wypasie. Meat & Go sami marynują i pieką mięsa, robią sosy i dobierają dodatki. Gdyby tylko byli częściej otwarci!

Walenty Kania kuchnia dla odważnych, Plac Izaaka

Walenty zmienia nam rynek a napisano o nim już wiele. Król krakowskich podrobów, serwujący polski kawior i ślimaki. W walentynki miał serca i były przepyszne. W jego food trucku zawsze wyczaruje coś dziwnego z czegoś dziwnego, co smakuje jak niebo. Ostatnio stoi także za otwarciem Placu Izzaka, na którym to, można go spotkać.

Gruzja na kółkach, Dajwór 21

Urocza i przemiła para – polska i gruzin, którzy grillują dla Was przy Dajworze. Przepyszne zupy, gulasze, przystawki. W opcjach mięsnych i wegetariańskich, to przekrój przez autentyczną kuchnię Gruzji. Przepyszny lawasz, napchany świeżym, pięknie przyprawionym mięsem to dużo lepsza opcja niż kebab zza rogu. 

Coca, Kupa 3

Malutki lokal, zaliczany już do klasyki, prowadzony przez radosnego sycylijczyka Antonio. Ot taka ambasada Sycylii na Kazimierzu, w której zjemy smaczną pastę, świetne arancini (trzeba trafić) czy parmigianę. Wszystko świeże, smaczne i na dobrych składnikach. A jedliście kiedyś sycylijskie canollo? Ten deser oparty na smażonym cieście oraz serku z bakaliami smakuje cudownie – jak tylko na niego traficie, weźcie trzy. Plusem jest także fakt, że Coca jest bardzo długo otwarta. Do późnych godzin nocnych pieką swoje bułeczki, nadziewane mozzarellą z dodatkami. 

Nyska, Hala Targowa

Jakby tu nie wspomnieć o Nysce? Protoplaści wszystkiego co było później. Oni mieli swojego food tracka kiedy jeszcze nikt inny go nie miał. Nie ma co się dużo rozpisywać. Kiełbaski pieczone na żywym ogniu, prosta bułka, ketchup, musztarda i oranżada to wszystko co zdobyło serca ich klientów.

BRĄZOWA SIÓDEMKA – to miejsca, które są bardzo dobre – jedne z najlepszych w mieście i mają szansę w tym sezonie naprawdę zabłysnąć. Niektóre nowe, niektóre ukryte – wszystkie smaczne, ciekawe i warte wyróżnienia.

Głębokie Talerze – absolutnie uroczy foodtruck, mały lokal stacjonarny i klasyczny comfort food w postaci zup i dań jednogarnkowych.

Sami am am – popularny Syryjczyk. Ddo niedawna najlepsza baranina w Krakowie, w tej chwili ścisła czołówka. Kebab, hummus i wypiekany na miejscu flat bread ciągle robią robotę.

Potato Factory – nowa fala po frytkach belgijskich? Możliwe – te ziemniaczki zaczynają swoją wędrówkę po popularność. Chwalimy za opcje wegańskie i świetne sosy własnej roboty!

Kofty na Podgórzu / fot. Marcin Kałuża

Kofty na Podgórzu / fot. Marcin Kałuża

Take Away Israeli Style – jeżeli zastanawiacie się jak powininen smakować falafel, wybierzcie się na ulicę Jakuba. To tam lokalni żydzi prowadzą swój wegetariański lokal, w którym spróbujecie autentycznych dań ich kuchni.

Yume – jedyne zacne onigiri w Krakowie. Mały rower, który serwuje tą popularną japońską przekąskę, można spotkać w pobliżu Placu Inwalidów. Warto!

Zacna Ryba – nowy food truck na Dajworze, w którym możecie mieć pewność, że zjecie ryby świetnej jakości z naturalnej hodowli. Smażone lub wędzone w towarzystwie warzyw i klasycznych frytek. 

Köfteci Rafet – najlepsze klopsiki w Krakowie? Możliwe – fajnie przyprawione mięso i przyjemne ceny zachęcają do spaceru na Stare Podgórze.

W tym artykule: