MŁODA czyli POLSKA
tradycja od nowa

Wyobraźcie sobie, że spacerujecie po zabytkowej części Wrocławia, zachwycacie się jego magiczną atmosferą, oglądacie urokliwie kamienice, gdy nagle do jednej z nich przyciągają was dźwięki muzyki oraz wyjątkowo kuszące zapachy. Zaglądacie do środka, a tam kryje się zupełnie inny świat – wypełniony melodiami granymi na pianinie, wyśmienitymi daniami przygotowywanymi w otwartej kuchni oraz koktajlami komponowanymi w barze, na którego półkach stoi ponad sto destylatów. To kraina mlekiem i miodem płynąca, czyli Młoda Polska.

 

Warto połączyć rozmaite alkohole z daniami

Od ponad roku, pierwsze piętro barokowej kamienicy, usytuowanej przy placu Solnym, służy galerii sztuki fundacji OP ENHEIM, poddasze pełni funkcję tarasu widokowego, parter natomiast upodobała sobie Beata Śniechowska, gdzie w wakacje otworzyła kolejną restaurację. Zwyciężczyni drugiej edycji programu Master Chef, doświadczenie zdobywała w warszawskich lokalach jak Bistro de Paris i La Rotisserie, aby w 2017 roku rozpocząć własny biznes – dobrze znane wrocławianom Menu Motto. Dzisiaj szefem kuchni restauracji na Hubskiej jest Dawid Bronowicki, a Beata wraz ze swoim ambitnym i kreatywnym zespołem, przenieśli się do domu Openheima, by stawić czoła nowym wyzwaniom i stworzyć bistro połączone z barem pod wspólnym szyldem Młoda Polska.

Beata Śniechowska dba o każdy szczegół w swojej restauracji

Młoda Polska bistro & pianino, bo tak brzmi pełna nazwa, to miejsce, w którym spróbujecie kuchni polskiej w nowatorskiej odsłonie. Na nowo odkryjecie urok tradycyjnego biesiadowania przy potrawach i trunkach głęboko zakorzenionych w rodzinnych wspomnieniach. Jednak tym razem uczta nie będzie się odbywać w ciasnym salonie, przy rozkładanym stole z meblościanką w tle. Wręcz przeciwnie, o wystrój wnętrz zadbała grupa projektowa CUDO, dzięki, której ważne rodzinne uroczystości możecie celebrować przy stolikach z kamiennymi blatami, otoczeni designerskimi lampami i rozświetlającymi przestrzeń lustrami. Każde z trzech pomieszczeń trochę się różni od pozostałych, dzięki czemu możecie wybrać te o odpowiedniej atmosferze pasującej do waszych okazji…  Tymczasem z chęcią was po nich oprowadzimy.

W każdym pomieszczeniu wszystko idealnie do siebie pasuje

Pierwsze pomieszczenie jest bardzo jasne i proste, połączenie podstawowych kolorów – bieli, czerni i beżu, tworzy tło dla barwnych dań ułożonych na niebieskich i pudrowo różowych talerzach. Kolorystyka porcelany świetnie współgra z rewelacyjną identyfikacją wizualną – specjalnie zaprojektowanymi kartami dań i napoi, płatnikami oraz akcesoriami. Co znajduje się w tak ładnym menu? Od 12:00 do 15:00 tygodniowa oferta lunchowa. Składa się ona z zupy i dania głównego za 29zł, do zestawu można dobrać dodatek lub napój w obniżonej cenie. Od poniedziałku do piątku  możecie spróbować jednej zupy spoza menu np. grzybowego cappuccino oraz dwóch dań nowoczesnej kuchni polskiej, w wersji mięsnej np. pieczonej szynki klasycznie podawanej z sosem chrzanowym, ziemniakami i burakami lub wegetariańskiej np. jajka sadzone z mizerią z ogórka i rzodkiewki podawane z ziemniakami. Jeżeli chcecie, przyjść na lunch ze swoimi pociechami, to nie musicie się martwić czy będzie im smakować oferta tygodnia, dla najmłodszych zostało skomponowane specjalne menu, składające się z 4 dań dostępnych o każdej porze dnia.

Zwróćcie uwagę na detale na ścianach

Nawet pięknie podane dania pasują kolorystycznie do wystroju

Druga sala jest perfekcyjna dla prawdziwych foodies, którzy mogą zasiąść na miękkich granatowych krzesłach, pomiędzy zabytkową ścianą kamienicy, bujną roślinnością a przeszkloną kuchnią. Tutaj całą uwagę przykuwają kucharze przygotowujący dania. Goście mają okazję nie tylko przyjrzeć się temu jak są składane potrawy, ale również prześwietlić używane składniki. Otóż Beata stawia na najlepsze wyroby, czyli te wytwarzane  na miejscu od podstaw, m.in. zakwasy, masło, marynaty lub pozyskiwane od lokalnych manufaktur. Przykładem jest sok z kiszonych buraków z Doliny Baryczy, którego bardzo intensywny smak, sprawia, że oryginalny krokiet z kapustą kiszoną, kimchi, grzybami i serem cheddar, zmienia się w niepowtarzalną przystawkę. Czy zdziwił was azjatycki produkt w tej potrawie? Takich niespodzianek możecie znaleźć w karcie dużo więcej, wśród dań głównych np. wiórki kokosowe dodane do kurczaka z kluskami śląskimi lub winogrona w leczo z bakłażanem. Najlepsze jest to, że menu zmienia się sezonowo, dzięki czemu Beata może was wielokrotnie zaskoczyć nietypowymi rozwiązaniami w typowej kuchni polskiej.

Krokiet z sokiem z buraków i pate z ozora cielęcego

Oczywiście w takim miejscu nie brakuje również wina!

 

Wieczorem do trzeciej sali zaprowadzą was dźwięki pianina, które nie bez powodu pojawia się w oficjalnej nazwie. W Młodej Polsce muzyka na żywo to nie wydarzenia specjalne, a wyjątkowa codzienność. Pianista przychodzi każdego dnia, aby umilić wam chwile spędzone przy różowym barze lub na hokerach o tym samym kolorze. Na pewno zagościcie tu długo, nie tylko dlatego, że kuchnia działa tutaj do 24:00, a bar do ostatniego gościa,  ale także z powodu długiej – jak polska tradycja gorzelnicza – karty destylatów, obejmującej aż 130 pozycji. To właśnie na wódkach i okowitach, szefowie baru Tymon Straburzyński oraz Michał Przywara, stworzyli autorskie, sezonowe drinki. Nie od dziś wiadomo, że barmani pasjonują się nie tylko alkoholami, ale i kobietami, niestety nie jedna zasługuje na tytuł „Francy” – koktajl na bazie okowity z polskiego miodu wielokwiatowego pochodzącego z Warmii i Mazur, z dodatkiem soku z pieczonych winogron i Suze. By spróbować jak najwięcej oryginalnych drinków i destylatów warto wspomóc się przekąskami. Mogą to być towarzyszące każdej imprezie chipsy, tutaj z twarożkiem ziołowym lub bardziej staropolskie zagryzki jak pajda chleba z pate z ozora cielęcego konfiturą z brusznicy. 

Przeszkoleni barmani mogą was zaskoczyć drinkami z poza karty

Co kryje się w tej pięknej ceramice?

Młoda Polska bistro & pianino
Plac Solny 4
Niedz. – czw. 12:00-24:00, pt.-sob. 12:00-1:00