Miał być krewetkowy szał. Odwiedziliśmy Shrimp House

O tym otwarciu było głośno już od dłuższego czasu. Shrimp House po sukcesach w innych miastach miał podbić też i Katowice. Przeczytaliśmy jednak wiele opinii średnio zadowolonych gości. Pisali, że porcje małe, a czas oczekiwania długi. Postanowiliśmy sprawdzić to na własnej skórze. Czy był krewetkowy szał?

Menu jest proste, oparte na kilku daniach. Nie znajdziecie tu przystawek czy deserów, jedynie krewetkowe konkrety.

Niepozorna zupka była bardzo ostrrra

Niepozorna zupka była bardzo ostrrra

Możemy wybierać dania z 5 lub 8 krewetkami. Przyznajemy bez bicia – dla łasuchów i głodomorów porcje w Shrimp House mogą okazać się niewystarczające. Jest rada i na to: każdą potrawę powiększycie o dowolną ilość krewetek (3 zł za sztukę). Warto, bo krewetki są tu zrobione w punkt – jędrne, nie za miękkie mięsko na dwa gryzy.

My zaczęliśmy od zupy kokosowej (20 zł). Przyjemna w smaku, aksamitna zupa podawana z dużą ilością ryżu i posypana obficie kolendrą, delikatna jest tylko z pozoru. Jeśli nie jesteście fanami ostrych dań, uważajcie! Do wyboru macie jeszcze zupę pho (20 zł) z makaronem ryżowym i chilli.

Postawiliśmy też na klasykę, czyli Garlic Shrimp (29 zł) – krewetki w lekkim sosie z białym winem, pietruszką i czosnkiem. Do tego naprawdę dobra bułeczka, którą można „wyczyścić” talerz z sosu. I garść sałatki z rukoli, pomidorków i ogórka.

Garlic Shrimp lubimy za pietruszkową nutę ;)

Garlic Shrimp lubimy za pietruszkową nutę ;)

Innym klasykiem są krewetki w tempurze (29 zł), chrupkie z zewnątrz, miękkie w środku. W połączeniu z dwoma sosami: majonezowym z chilli oraz mango, stanowią ciekawą kombinację smaków. Do tego coleslaw.

Podczas następnej wizyty chętnie spróbowalibyśmy jeszcze makaronu. Występuje w dwóch wariantach: z sosem na bazie białego wina (30 zł) albo intensywnie pomidorowym (29 zł). Goście chętnie zamawiają też szaszłyki z grillowanych krewetek (30 zł) i Buffalo Shrimp (30 zł), czyli krewetki smażone w cieście z sosem buffalo z dipem blue cheese.

Krewetki w tempurze zapachniały nam Azją

Krewetki w tempurze zapachniały nam Azją

A na szybki posiłek na wynos wybierzcie kanapkę (19 zł). W chrupiącej bułce znajdziecie w towarzystwie krewetek: pomidora, korniszony, sałatę i dwa sosy. Jest jeszcze curry (30 zł) z mlekiem kokosowym, ananasem i ryżem, które pachnie bardzo obiecująco oraz sałatka (30 zł) z grzankami, pomidorkami, parmezanem i bagietką.

Rzeczywiście, dania w Shrimp House są raczej porcjami lunchowymi. Teoretycznie można je powiększać, ale brakuje dodatków, które całemu daniu nadałyby sytości. My, biorąc pod uwagę ruch w lokalu, nie czekaliśmy długo na zamówienie.

Shrimp House to taki krewetkowy fast food z samoobsługą. Szału może nie ma, ale zjecie tu dobre owoce morza, podane w klasycznych zestawach. Chyba tak jak większość gości po zapowiedziach spodziewaliśmy się jeszcze więcej, jeszcze smaczniej, jeszcze bardziej oryginalnie.

Shrimp House, Młyńska 11, Katowice