Mała Azja,
wielkie otwarcie -
kuchnia wietnamska
przy Czarnowiejskiej

Charyzmatyczna i bezkompromisowa, niekwestionowany autorytet kulinarny. Z gastronomią związana jest od przeszło 20 lat. Nie mamy tu na myśli znanej gwiazdy z burzą blond loków, która pohukuje z telewizyjnego ekranu. Mowa o prawdziwej legendzie z naszego miasta – Bożenie Stawickiej.

Mała Azja przy Czarnowiejskiej 57

Kulinarne specjały Bożeny Stawickiej stanowiły dotychczas dobro luksusowe, powiedzieć można reglamentowane. Dostępne były jedynie w czasie wydarzeń takich jak Najedzeni Fest czy Kuk na Barce. Jeszcze wcześniej Pani Bożena karmiła gości w kolektywie Eataway i bodaj jako pierwsza w Krakowie sprzedawała lunchboxy z bahn mi. Zasłynęła swoimi kiszonkami i „Kuchnią dla odważnych”.

Szkoliła niejedną ekipę kucharzy w azjatyckich restauracjach w Krakowie. I choć w naszej lokalnej gastronomii wiele jest podziałów, to w jednym wszyscy są zgodni – nazwisko Pani Bożeny wypowiadane jest zawsze z szacunkiem i uznaniem.

Ramię w ramię z Bożeną – Hau Do Tung – kucharz z Wietnamu specjalizujący się w zupie Pho. Równie głośny co ona, roześmiany i serdeczny. Od dziś możemy próbować przysmaków z ich kuchni w Małej Azji – niewielkiej restauracji przy Czarnowiejskiej 57.

Pomieści ona jednocześnie zaledwie kilkanaście osób. Większość pomieszczenia zajmuje długi common table, przy ścianie lada i hokery.

W menu – wyczekiwana przez wielu zupa Pho z wołowiną, makaronem ryżowym i ziołami. Zaraz za nią- cały szereg dań. Jest kurczak pol-viet, najpiękniejszy dowód przyjaźni Polsko-Wietnamskiej, mrugnięcie okiem w stronę naszych pierwszych wyobrażeń o kuchni Azji z lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych.

Dalej – boczek marynowany z jajkiem, wołowina z bambusem i po syczuańsku, kaczka, dorsz.. Wybrać trudno, więc najlepiej wpaść tu z grupą znajomych, by popróbować na raz wielu opcji. Szkoda by było pominąć na przykład świeże sajgonki z makaronem bun i ziołami.

Pho Bo – wreszcie!

Boczek marynowany z jajkami

Kucharze Małej Azji nie zapomnieli także o osobach nie jedzących mięsa. Wegetarianie znajdą dla siebie tofu w sosie pomidorowym, smażone warzywa czy pak choy z grzybami.

Kartę uzupełniają słynne kiszonki, pikle i kapusta kimchi, która, uwaga, nie jest wegetariańska.

Tofu w sosie pomidorowym. Jak chmurka!

Kurczak po wietnamsku, czyli klasyczny pol-viet

Jak znamy Panią Bożenę, to na stałej karcie menu się nie skończy. Warto więc śledzić Facebooka, a jeszcze lepiej podpytywać osobiście – w lokalu!

Sałatka z koźliną na makaronie ryżowym

Zioła, których nazwy nie umiemy powtórzyć!

Kiszone bakłażanki i sosik do Pho. Carramba, jaki ostry!

Szalotki piękne jak skarby

Co? Mała Azja

Gdzie? Czarnowiejska 57, Kraków

Link do fanpage:

https://www.facebook.com/MalaAzja/

Zdjęcie frontu lokalu pożyczył nam PHOtograf Marcin Czornyj Kałuża. Niech ci bozia w jedwabnikach wynagrodzi!