Gdzie na kawę w Warszawie ? TOP 15 miejsc !

Kiedy kilka lat temu pojawiły się w Polsce alternatywne metody parzenia kawy, byli tacy, którzy podśmiewali się z drogich dużych czarnych i z przekąsem zwyzywali je od hipsterskich kaw. Przewidywali też, że te wynalazki o dziwnych nazwach po sezonie przeminą z wiatrem i wszyscy kawiarniani bywalcy i tak powrócą do kawopodobnych, mlecznych zalewajek. No, może przerywając latte ciągi okazyjnym espresso, tak dla przywrócenia życiowych mocy w wyjątkowo mulący dzień.

Na szczęście dla smakoszy solidnie podanej kofeiny, złośliwe czarnowidztwo utopiło się w odmętach paskudnej lury lub kwaśnych, przepalonych pomyj. Dripy, chemexy i aeropressy stały się natomiast dumą, chwałą i ozdobą wielu miejsc. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że dzięki pojawieniu się alternatyw, wiele lokali zaczęło przykładać większą staranność w kwestii wyboru jakościowych ziaren i jak najlepszego sposobu ich przyrządzania, aby z godnością oddały to, co mają najlepsze, swój głęboki smak i aromat. Zainwestowano więc w świetne ekspresy, nawiązano współpracę z polskimi i zagranicznymi palarniami prowadzonymi przez pasjonatów.

Przeżywamy obecnie istny rozkwit kawowej kultury, warto więc wiedzieć, gdzie spróbujemy jej najsmaczniejszych owoców.

https://www.facebook.com/kawiarniarelaks

https://www.facebook.com/kawiarniarelaks

# Relaks, ul. Puławska 48

Nigdy po drodze, a i tak wciąż wracam po więcej, tworząc niezliczone okazje, by pojawić się tam choć na chwilę i wychylić kubek dripa z berlińskiego The Barn. W weekendy chmarnie tu i gwarnie, przez lokal w zmianowym systemie przelewają się nieustannie kroczące i pełzające, dwunożne i czworonożne hordy. W tygodniu natomiast hasłem przewodnim jest praca, niemal przy każdym stoliku laptopy, telefony i nieodłączne kawowe wspomagacze.

# U Krawca, ul. Siennicka 3

Przytulna przestrzeń po zakładzie krawieckim dzień w dzień wypełnia się po sufit kawowymi aromatami, które wedle gustu własnego wybiera dla siebie i gości dziarska managerka. Gwiazdą filiżanek są tu idealnie przyrządzone dripy z takich palarni jak Java czy Bonanza, ale i fani latte opartej o wyraźną kofeinową bazę wyjdą wielce ukontentowani. Życzliwie ostrzegam dietowiczów, nie sposób wyjść stąd bez pożarcia kawałka obłędnego ciasta.

www.facebook.com/ukrawcacafe

www.facebook.com/ukrawcacafe

# Dwóch Takich, ul. Krakowskie Przedmieście 11

Spędziłam tu wiele godzin na sączeniu dripów i cold brew, czyli idealną na upały kawę na zimno, bez parzenia, obserwując przy okazji przez wielkie okna szaloną żywotność Krakowskiego Przedmieścia. Dużo tu naturalnego luzu, dla obsługi każdy jest kumplem, którego chętnie napoi, rozpuści ciastem, nakarmi mocą przekąsek, kanapek, a w tygodniu nawet ciepłym lunchem.

www.facebook.com/kawiarniadwochtakich

www.facebook.com/kawiarniadwochtakich

# Relax, ul. Złota 8a, Pasaż Wiecha

Kto pyta, nie błądzi i rzeczywiście barista chętnie przeprowadzi gości przez meandry kawowego świata. Wystarczy wskazówka, czy wolisz cytrusowe aromaty, słodkie, owocowe nuty czy może intensywność gorzkiej czekolady? Barista wysłucha, podpowie i zaparzy napar zgodny z nastrojem i upodobaniami. Można tu też czasami upolować zdrowe i pyszne, surowe, wegańskie ciasta.

www.facebook.com/NajlepszaKawa

www.facebook.com/NajlepszaKawa

# Filtry Cafe, ul. Niemcewicza 3

Już od progu za nos łapie obezwładniający aromat świeżo zmielonych ziaren, ma się wrażenie, że samo powietrze przepełnione jest kofeiną i można ją chłonąć wszystkimi porami ciała. Dlatego tak przyjemnie się tu pracuje, głowa raczej nie opadnie wam w książki. Tego samego zdania są zapewne wszyscy stali bywalcy, których Filtrom nie brakuje. Nic dziwnego, to tu podobno pojawiły się pierwsze drippery i aeropressy, stawiając kawiarnię na szczycie mapy warszawskich kultowych kawiarni.

# Resort, ul. Bielańska 1

Oprócz tradycyjnych i alternatywnych kaw, serwuje się tu także intrygującą smakowo cascarę, czyli napar z suszonych skórek owocu kawowca, który swą delikatnością przywodzi na myśl raczej herbatę. Nie dajcie się jednak zwieść niewinnemu smakowi, napój zawiera sporo kofeiny. Przyjemnie wychylić szklanicę cascary, przegryzając kolejne łyki wielkim, owsianym ciachem i okupując może niezbyt wygodne, ale za to przeżywające drugą młodość, recyclingowe meble.

www.facebook.com/klubokawiarniaresort

www.facebook.com/klubokawiarniaresort

# MiTo, ul. Waryńskiego 28

Tutaj odkryto przede mną wspaniałą, bydgoską palarnię Audun, która zdobywa ostatnio popularność na warszawskich salonach. Bariści z widoczną fascynacją wyjaśnią wam wszelkie niejasności dotyczące metod parzenia i rozwieją wątpliwości co do wyborów ciekawych mieszanek. W weekendy do kawy dorzucić można smakowite pozycje z bufetu śniadaniowego, a na co dzień uraczyć złaknione kultury oczy nietuzinkową lekturą. MiTo jest wszak również artystyczną księgarnią.

 

 # Stor, Tamka 33

Już z poziomu ulicy, kiedy zapuścimy zapoznawczego żurawia do wnętrza tej urokliwej kawiarni, widać, że wystrój sprzyja relaksowi, rozmyślaniu i posiadywaniu. Przestrzeń jest niewielka, lecz jakimś cudem odprężająco intymna. Są tu dostępne i alternatywy, i doprawdy solidne espresso. A jak wiadomo, skoro espresso na najwyższą notę, to nie zawiedzie też americano i nawet spod spienionego mleka latte wyczuje się przyzwoitą kawową nutę. Jeśli po dawce kofeiny przydybie was głód, koniecznie spróbujcie świeżego pieczywa z pasztetami od Podróbki.

www.facebook.com/storcafe

www.facebook.com/storcafe

 

 # Grochownia, ul. Kobielska 75

Kto raz tu zajrzy, przepadł na zawsze, urok tej klubokawiarni wciąga jak bermudzki trójkąt. Wszyscy witani są tu jak starzy przyjaciele, niewymuszony luz Grochowni rozbraja nawet tykające bomby po pełnym stresów dniu pracy. Nudzić też się tu nie można, zawsze znajdą się partnerzy do dobrej planszówki czy piłkarzyków albo zwykłej, serdecznej rozmowy, przy doskonałej kawie oczywiście. Podobno przez tutejsze brownie niejeden smakosz zabujał się na długo w czekoladowych obłokach.

# Organic Coffee, ul. Piękna 19

Alternatyw może tu nie ma, ale doskonała, eko Java pracuje na etacie, sporządzone z niej espresso to strzał czystej mocy, stanowi też bazę dla serwowanych kawowych fantazji z mlekiem, także np. migdałowym. Dużą przyjemność sprawia pomysłowe latte z japońską herbatą matcha. Godna pochwały jest także polityka kawiarni, jak wskazuje nazwa, wszystko co można tu zjeść i wypić jest sporządzone z certyfikowanych, ekologicznych produktów.

www.facebook.com/organiccoffee.kawiarnie

www.facebook.com/organiccoffee.kawiarnie

# Wrzenie Świata, ul. Gałczyńskiego 7

Tu spotkacie sławy literatury faktu i weźmiecie udział w inspirujących spotkaniach o ich nowych książkach czy projektach, obkupicie się prezentami dla domowej biblioteczki i zatopicie w fascynującej lekturze. I nikomu nie będzie przeszkadzało, że we wszystkich tych czynnościach będzie towarzyszyła wam filiżanka dobrze zaparzonego naparu. Nic tylko siedzieć, pożerać tonami mocną literaturę, popijając równie mocną kawą.

www.facebook.com/wrzenie

www.facebook.com/wrzenie

# Ministerstwo Kawy, ul. Marszałkowska 27/35

W tym Ministerstwie niepodzielną władzę dzierżą bariści, którzy codziennie szczodrze przelewają dla przybyłych hektolitry świetnej kawy z uznanych palarni. Aeropress, drip, chemex i kalita, a może po prostu espresso, americano czy latte? Wszystkie wasze ulubione metody i rodzaje oraz dopasowane do nich ziarna, ciągle coś nowego, smakowa nuda nikomu nie grozi. Grozi natomiast rozwój kawowego uzależnienia i konieczność poszerzania spodni, ciasta są kuszące.

# Secret Life Cafe, ul. Słowackiego 15/19

Oprócz tego, że dostaniecie tu wspaniale zaparzone kawy, obsługa dzieli się hojnie swą obszerną wiedzą dotyczącą ziaren, metod parzenia czy najlepszych palarni. Tworzy też przyjazną, ciepłą atmosferę, dzięki czemu każdy czuje się tu w swojej bajce. Można też pograć w planszówki, wrzucić na ząb coś smakowitego, wychylić z przyjaciółmi po piwku, pogłaskać swojego mile widzianego pieska.

www.facebook.com/SecretLifeCafe

www.facebook.com/SecretLifeCafe

 

# Państwomiasto, ul. Generała Andersa 29

Przestrzeń spora i przyjazna, nic więc dziwnego, że ciągle coś tu się dzieje. Autorskie spotkanie, wystawa czy debata, zawsze znajdą się otwarte głowy głodne wiedzy i kultury. Państwomiasto ma tłumy stałych bywalców, ale marketing szeptany ciągle przyciąga i nowe twarze. Ale w końcu kto by się nie skusił na ciekawe towarzystwo, porządną kawę, smakowite, uczciwe jedzenie i pozytywne wibracje emanujące z każdego kąta lokalu.

# eMeSeN, ul. Pańska 3

Zaczynasz dzień od budyniu z kaszy jaglanej, domowej granoli i np. aromatycznej ethiophia agaro z Auduna, idziesz na wystawę w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Po intensywnym trawieniu sztuki, przerwa na trawienie wilgotnego, buraczanego ciasta, owocowy sernik i kolejną cudną kawę zaparzoną metodą, jaką tylko sobie zamarzysz. W międzyczasie przejrzyj piękny album lub ciekawy magazyn. Oj, nietrudno się tu zasiedzieć, zwłaszcza w ponurą, grudniową sobotę.

www.facebook.com/emesen.kawki

www.facebook.com/emesen.kawki