Kicamy do Breaking Bread!
Chleb, kawa i śniadania
na Grzegórzkach
(Wreszcie)

Łamiąca wiadomość! Na Grzegórzkach można wreszcie kupić świeży chleb. Ta, jasne. I może kawy też da się napić? A tak! Nie może być. A gdzie? U Królików, w nowo otwartej piekarni / śniadaniowni / kawiarni, którą znajdziecie pod nazwą Breaking Bread! 

Jestem z Grzegórzek i mieszkam tu od urodzenia. Gdy w latach 60. wprowadzali się tu moi dziadkowie, ich znajomi pukali się w czoło, że sprowadzają się na takie, pardon, zadupie. Ta zawieszona między Starym Miastem a Hutą ziemia niczyja, przez lata była zwykłą “sypialnią” – miejscem pełnym starych bloków, krzaczastych ugorów i pofabrycznych pustostanów. Przez długie dekady życie kręciło się tu głównie dzięki sądom i urzędom.

Dziesięć lat temu coś się zaczęło na Grzegórzkach ożywiać – w pobliżu Ronda Grzegórzeckiego pojawiły się nowe eleganckie bloki, a w ślad za nimi wyrosły pierwsze biurowce i nagle wszyscy zauważyli, że w sumie jest to całkiem niegłupia lokalizacja. Grzegórzki stały się centrum miasta. Dzisiaj to popularna dzielnica, w której ceny metra kwadratowego startują od kilkunastu tysięcy złotych. Jedno się jednak nie zmieniło – prawie nie ma tu gastronomii.

Piekarnia mieści się w nowo wybudowanym budynku Pianissimo przy samej Wiśle

Przenieśmy się bliżej Wisły – dokładnie w miejsce, gdzie wydawało się, że nigdy nikt nic nie wybuduje – a jednak. Budynek Pianissimo bezczelnie przykleił się do spokojnych bulwarów Wiślanych, przy nowo powstałej ulicy Stachowskiego, która połączyła okolice Mostu Kotlarskiego z Teatrem Variete. Dookoła bloki, bloki, bloki – część z nich w budowie, a kilka dopiero w planach. To nowe osiedle, na którym już mieszka kilka tysięcy ludzi, a zaraz przybędą kolejni. Osiedle bez sensownego sklepu, co więcej – bez piekarni. Do niedawna.

Piekarnia na Grzegórzkach

Kilka dni temu w Pianissimo otworzyło się Breaking Bread – piekarnia i śniadaniownia. Lokal niewielki i trochę schowany za murkiem, ale kto wie ten wie – sąsiedzi szturmowali drzwi już od paru tygodni! 

Kto za tym stoi? Jeżeli lubicie śledzić krakowskie blogi kulinarne, to pewnie trafiliście na CoJeBunny – bloga założonego przez Agatę i Michała. My tych słodziaków znaleźliśmy już ponad dwa lata temu na Instagramie. Od początku ich profil wpadł nam w oko – chodzili w smaczne miejsca i mieli dobrą rękę do apetycznych zdjęć. Okazało się, że mają też niezłe zdolności kulinarne i kochają gotować, a Królik (Michał Królik) robi to nawet zawodowo, bo pracuje jako kucharz. Zwariowaliśmy, gdy tego lata Agata i Michał oznajmili nam, że otwierają własny lokal!

Breaking Bread – chleb, śniadania i kawa

Agata i Michał czekają na was ze świeżym chlebem

Breaking Bread to połączenie piekarni ze śniadaniownią i kawiarnią. Najważniejsze są tu chleby, a dokładnie Wiejskie Chleby z Niepołomic, wypiekane codziennie przez zaprzyjaźnionego piekarza Mariusza. Możecie wpaść po bochenek wiejskiego na maślance, jasnego żytniego, pszennego z foremki. Możecie też usiąść na chwilę i zamówić pyszne, domowe śniadanie. Ogromna drożdżowa cynamonka z masłem od Jacka Szklarka czy jajecznica z trzech jaj na kromkach wiejskiego chleba? Wybór jest trudny, a my podczas pierwszych wizyt zjedliśmy tu znacznie więcej, niż rozsądek sugeruje!

Wiejskie chleby przyjeżdżają o świcie z Niepołomic

Ogromne cynamonki

Musicie bowiem wiedzieć, że Agata i Michał sami robią wędliny, smalec i sosy (keczup i barbecue nie mają nic wspólnego z przemysłowymi wyrobami z marketowych półek, a majonez na occie z czarnego bzu to jakiś nadmajonez). Do startu lokalu przygotowywali się, robiąc własne przetwory, takie jak kiszone ogórki, które wprost idealnie nadają się do przegryzania pajd chleba ze smalcem.

Wędliny domowej roboty

Świetne sery

Dla słodkolubnych jest kilka rodzajów domowych dżemów (polecamy wam szczególnie truskawkę z chilli), miody z Pasieki Morawskich i twaróg z pieczonym w miodzie jabłkiem. 

Kanapka z twarogiem i miodowym jabłkiem

Kawa pochodzi z krakowskiej palarni BeMyBean i na razie są to napoje na bazie espresso. Niebawem (za naszą namową!) pojawić ma się przelew, dla tych najbardziej potrzebujących kofeinowego kopniaka. Na półkach czekają herbaty z Warsztatu Herbaty oraz.. rozkoszne psie ciasteczka w kształcie królików (!).

Totalnie zapomnieliśmy o lodach, a na te również możecie liczyć, odwiedzając Breaking Bread. Nas zaskoczyli lodami o smaku… grzanego wina. Tak, to jest dobra opcja na listopad!

Breaking Bread dopiero wystartował, dlatego odwiedzając ich, pamiętajcie o tym, by dzielić się z właścicielami waszymi spostrzeżeniami – dzięki temu będą wiedzieli, w którą stronę się rozwijać. My trzymamy za nich kciuki i jesteśmy niezwykle ciekawi, czym jeszcze nas zaskoczą.

https://www.facebook.com/breakingbreadkrakow/

Breaking Bread

Marka Stachowskiego 4 (Pianissimo),
31-559 Kraków (Grzegórzki)

Własnej roboty kiszonki

Miody od Morawskich

Kanapka idealna ;)

Kanapka z twarogiem i miodowym jabłkiem

Kanapka z jajecznicą

Sosy do kanapek