Andromeda Alfa – restauracja na uboczu, o której warto pamiętać

W życiu często bywa tak, że jeżeli zafiksujemy się na jedną rzecz, ciężko nam wyjść poza własną strefę komfortu. Może się to odnosić do absolutnie wszystkiego, w tym ulubionych restauracji. Najlepiej podejść nam do tych, o których często się słyszy, które polecają znajomi i takich, które znajdują się w ulubionej dzielnicy i pod ręką. Właśnie przez takie rozleniwienie omijamy niechcący perełki, w których moglibyśmy poznać inne kuchnie i zaskakujące smaki. Albo po prostu moglibyśmy zjeść bardzo, bardzo dobrze.

Takim samym, szerokim łukiem obchodzimy często restauracje hotelowe. Wydawałoby się, że przeznaczone są tylko dla gości, a wchodząc z zewnątrz, konsjerż łypie na nas srogim wzrokiem. Jednak coś w takiej logice się nie zgadza – w końcu najlepsze polskie restauracje, bardzo często znajdują się właśnie w hotelach. To w tych miejscach rodził się nasz lokalny fine dining. Z prostej przyczyny – jest to kuchnia droga, na której często zarobić się nie da. Jedynie najlepsze hotele mogły sobie pozwolić na prowadzenie swoich restauracji w takim stylu, ponieważ nie było to ich główne źródło dochodu. Haut cuisine to wysmakowana wizytówka niektórych miejsc, w których można się zatrzymać i nie inaczej jest w przypadku Andromedy Alfa – restauracji w hotelu Galaxy.

fot_kolorselektywny (52) kopia

Na prostej zastawie najlepiej widać piękno platingu

Z lobby lub z ulicy

Andromeda, jak już napisaliśmy, jest restauracją, która urządziła się w hotelu przy ul. Gęsiej. Jednakże chcąc przełamać stereotyp niedostępności, otwiera dla nas swoje drzwi także od strony ulicy. W lecie  można nawet usiąść na ogródku, który także jest obsługiwany przez kelnerów. Restauracja wcześniej mieściła się na pierwszym piętrze kompleksu, przez co nie była tak przyjazna mieszkańcom Krakowa jak w tej chwili. Jej dawne pomieszczenia we wnętrzu hotelu zajął drugi lokal, z ofertą kierowaną głównie dla swoich gości i konferencji. Do samej Andromedy więc, mamy praktycznie nieograniczony dostęp.

fot_kolorselektywny (58) kopia

Tomasz Dziura dopieszcza swoje dania

Zawsze świeżo

Istnienie dwóch, siostrzanych restauracji w obrębie jednego budynku, ma wiele zalet – w tym jedną, zasadniczą. Jedzenie zawsze jest świeże. Zejście produktów przy obsłudze gości hotelowych, wesel, bankietów i konferencji jest ogromne, nawet w okresach przestoju Andromedy Alfa. Galaxy może obsłużyć jednorazowo do 700 osób, dzięki temu kuchnia, nawet poza sezonem może serwować dania, bazując na całym wachlarzu świeżych produktów. A owe, są sprowadzane w oparciu o najwyższą jakość. Informacji o tym nie znajdziemy w menu, ale od szefa kuchni- Tomasza Dziury, wiemy, że stawia na produkt regionalny i opiera swoje menu o certyfikowane i naturalne produkty. A tu pstrąg zawojski, a tam suska sechlońska. Towar z naklejkami ChOG i ChNP w tej kuchni to norma, tak samo jak mięso od dobrych rzeźników z naturalnych hodowli.

fot_kolorselektywny (62) kopia

Sery często sprowadzone są z polskich gospodarstw

Ekipa Asów

Nawet (a może szczególnie) najlepszy produkt, trzeba potrafić perfekcyjnie obrobić. To nie jest problem, kiedy szefem kuchni jest wspomniany już Tomasz Dziura. Wcześniej przez około 10 lat (sic!) pracował dla jednej z najlepszych i najbardziej znanych krakowskich restauracji – wyróżnionego rekomendacją przewodnia Michelin, Copernicusa. Pan Tomasz zdobył także tytuł Króla Gęsiny na sezon 2014/2015 wygrywając konkurs na najlepsze danie oparte o ten szlachetny rodzaj drobiu. Nie próżnują także jego pomocnicy. Filip Stępień oraz Dawid Ślęczka, w ostatni weekend z sukcesem brali udział w konkursie młodych talentów sztuki kulinarnej – L’art de la cuisine Martell 2015 – który to jest jednym z najbardziej prestiżowych turniejów w Polsce. Zdobyli tam drugą pozycję, co znaczy, że Andromeda Alfa może poszczycić się jedną z najlepszych kuchennych ekip w Polsce.

Fine dining w rozsądnej cenie

Wszystko o czym napisaliśmy, mogłoby dawać złudne wrażenie, że Andromeda jest świetną restauracją jednak zupełnie niedostępną pod względem cen w menu. Jest jednak zupełnie inaczej, ponieważ pełny obiad, składający się z przystawek zimnej i ciepłej, dania głównego oraz deseru to koszt w okolicach 130zł – co jest kwotą bardziej przypominającą dobre bistro niż porządną restaurację. Porcje także wykraczają poza standardową gramaturę dań gourmet- są naprawdę duże i aby spróbować pełnej oferty trzeba by długo wcześniej nic nie jeść. Na talerzu znajdziemy piękne ryby – pstrągi, piotrosze i jesiotry, cudownie świeże owoce morza – przegrzebki i krewetki oraz najlepsze mięsa – polędwicę cielęcą, policzki wołowe czy trybowany drób. Smaki dopracowane do perfekcji, które trzeba poczuć na własnym podniebieniu. Jeżeli jeszcze nie wiecie czy się wybrać – zobaczcie naszą galerię, która przedstawia nasz ostatni wypad do Andromedy i obecne menu.

fot_kolorselektywny (8) kopia

Ravioli z borowikami w maśle i szałwi. Jedno z najlepszych dań wieczoru

fot_kolorselektywny (13) kopia

Trybowane udko z kaczki na kluseczkach serowych z brzoskwinią. Klasyka

fot_kolorselektywny (17) kopia

Polędwica cielęca z pęczakiem, topinamburem i groszkiem cukrowym. Delikatne i orzechowe. Mięso w punkt

fot_kolorselektywny (23) kopia

Delikatny mus jogurtowy z obłędną kruszonką z palonego mleka

fot_kolorselektywny (46) kopia

Danie spoza menu – popisowy tatar z gęsiny

fot_kolorselektywny (47) kopia

Ciepłe pieczywo podawane do każdego dania

fot_kolorselektywny (54) kopia

Eleganckie i pyszne

fot_kolorselektywny (52) kopia

Elegancka kolacja czy lunch z przyjaciółmi?

fot_kolorselektywny (7) kopia

Makaron z wina z królikiem. Tona umami

fot_kolorselektywny (14) kopia

Policzki wołowe na pak choy

fot_kolorselektywny (16) kopia

Jesiotr na gruszce

fot_kolorselektywny (21) kopia

Asiette z czekolady – wytrawne lody, czekoladowy creme brulee oraz mus z czekolady z jadalną ziemią

fot_kolorselektywny (22) kopia

Asiette z orzecha laskowego – mus, kwaśne lody, biszkopt i słony karmel oraz wata cukrowa

fot_kolorselektywny (44) kopia

Pstrąg z kawiorem był odświeżającą przystawką

fot_kolorselektywny (50) kopia

Kolejna przystawka – ser kozi na marynowanej kalarepie

fot_kolorselektywny (61) kopia

Na wydawkę można patrzeć w nieskończoność

fot_kolorselektywny (6) kopia

Ciepła przystawka – zupa z przegrzebków, krewetek i jesiotra

fot_kolorselektywny (4) kopia

Tomasz Dziura i jego ekipa Asów

 Andromeda Alfa

https://www.andromeda.jordan.pl

Gęsia 22A

tel: 12 342 81 00 Ext 111